Dziennik Gazeta Prawana logo

Podchmielony Niemiec utknął w kominie

5 listopada 2007, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zabawy na święcie piwa Oktoberfest w Monachium omal nie przypłacił życiem. Zamroczony alkoholem Niemiec nie mógł trafić do pokoju hotelowego. Otwierał wszystkie napotkane drzwi, aż trafił na dach. Wtedy tak niefortunnie się zatoczył, że... runął do komina.

Przytłumione krzyki i błaganie o pomoc zaalarmowały dozorcę monachijskiego hotelu "Schlicker". 82-letni zaspany mężczyzna przetarł oczy i z zaciekawieniem zaczął przykładać ucho do ścian. Nagle zrozumiał, że ktoś utknął za grubym murem. Natychmiast wezwał ratowników.

Strażacy wbiegli na dach i zajrzeli do komina. Okazało się, że na dnie leży podchmielony 27-letni Niemiec i słabym głosem wzywa pomocy. 12 godzin zajęło ratownikom wyciągnięcie go z 28-metrowego ciasnego szybu. Co najciekawsze, upadek przypłacił jedynie drobnymi otarciami i potłuczeniami.

Gdyby nie czujność dozorcy, podchmielony balangowicz skończyłby marnie. W dzień nikt nie usłyszałby jego wołania zza grubych murów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj