Dziennik Gazeta Prawana logo

Protesty w Boliwii. Prezydent Morales zapowiada nowe wybory

10 listopada 2019, 19:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Morales
Prezydent Morales/PAP
Lewicowy prezydent Boliwii Evo Morales zgodził się w niedzielę na rozpisanie ponownych wyborów. Wcześniej Organizacja Państw Amerykańskich (OPA) opublikowała raport, kwestionujący oficjalne wyniki głosowania z 20 października, które Morales wygrał.

- oświadczył Morales, cytowany przez boliwijską agencję ABI. Poinformował również, że wymieni cały skład państwowej komisji wyborczej.

Ogłoszenie reelekcji Moralesa, który sprawuje urząd prezydenta nieprzerwanie od 2006 roku jako pierwszy przedstawiciel rdzennej ludności Boliwii na tym stanowisku, wywołało masowe protesty w całym kraju. Oficjalnie zdobył on 47,08 proc. głosów, a jego główny rywal, centrowy poprzedni prezydent Carlos Mesa 35,61 proc. Do wygrania wyborów już w pierwszej turze potrzebne jest uzyskanie ponad połowy wszystkich głosów lub przewagi co najmniej 10 punktów procentowych. Opozycja twierdzi, że władze sfałszowały wyniki głosowania.

Opublikowany wcześniej w niedzielę wstępny raport OPA na temat wyborów informuje o wykryciu "wyraźnego manipulowania" komputerowym systemem liczenia głosów. Postuluje jednocześnie przeprowadzenie przez władze Boliwii dogłębnego śledztwa, które jest niezbędne w przypadku manipulacji o takich rozmiarach. Wzywa je też do uznania swej odpowiedzialności "w tej poważnej sprawie".

Zdobycie przez Moralesa przewagi ponad 10 punktów procentowych nad Mesą było według raportu statystycznie niemożliwe. W odrębnym oświadczeniu OPA napisała, że "przeprowadzona 20 października pierwsza tura wyborów musi zostać unieważniona, a cały proces wyborczy musi się zacząć od nowa".

Na zapowiedź nowych wyborów kilku przywódców opozycji zareagowało żądaniem, by prezydent podał się do dymisji. - powiedział Mesa.

Dzięki dochodom z eksportu gazu ziemnego i wykorzystywanego w akumulatorach litu Boliwia odnotowała w ostatnim okresie znaczny wzrost gospodarczy, przekraczający w niektórych latach 6 proc. PKB. Jednak uwidaczniająca się coraz bardziej polityczna arogancja Moralesa, jak też przypisywane mu lekceważenie interesów bogatszej wschodniej części kraju sprawiły, że popularność prezydenta spadła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj