Dziennik Gazeta Prawana logo

Cypr: Odzyskane prochy 19-latka rozsypane do morza

2 stycznia 2020, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Cypr
Cypr/Shutterstock
Rodzice 19-letniego Polaka, który kilka miesięcy temu zginął w wypadku samochodowym, odzyskali pudełko z jego prochami, skradzione na Cyprze. Prochy rozsypali z łodzi w odległości dwóch mil morskich od rybackiego portu w Zygi w pierwszy dzień Nowego Roku.

– powiedziała PAP matka zmarłego Kinga Bednarz, mieszkająca w Szwecji na stałe.

- dodała.

Pojemnik z prochami Polaka został skradziony z samochodu wynajętego przez rodzinę Bednarzy w piątek 28 grudnia. Zostało odnalezione w niedzielę wieczorem, porzucone przy zjeździe z jednej z cypryjskich autostrad, po tym jak w odpowiedzi na apele rodziny w mediach cypryjskich jeden ze złodziei skontaktował się z matką, gdy ta była już w powrotnej drodze do południowej Szwecji. Kinga Bednarz wraz z mężem Bartłomiejem natychmiast wrócili na Cypr.

– opowiada PAP matka zmarłego chłopaka.

Rzecznik prasowy cypryjskiej policji Christos Andreou powiedział PAP, że oddział policji w Limassol pomógł rodzinie Bednarzy zorganizować łódź rybacką, z której wrzucono do morza prochy ich syna. Asystował też rodzinie przy wynajęciu samochodu, a nawet znalezieniu tymczasowego mieszkania, która została zaoferowana przez właściciela jednej z lokalnych restauracji.

Andreou dodał, że w związku z przestępstwem aresztowano trzy osoby - 33-letniego mężczyznę i 35-letnią kobietę bezpośrednio zaangażowanych w kradzież pudełka z samochodu oraz 44-letni mężczyzna, który im pomagał.

Według Andreou to 33-latek zadzwonił do matki Dennisa z wiadomością o miejscu, w którym podrzucił pudełko. Za włamanie do samochodu grozi mu do trzech lat więzienia.

Kinga Bednarz zaapelowała do władz cypryjskich o łagodny wymiar kary dla złodzieja. – podkreśliła.

Dennis stracił życie w wypadku samochodowym w Szwecji kilka miesięcy temu. Jego pogrążeni w żałobie rodzice, rodzeństwo i dziadkowie chłopaka przyjechali na Cypr, aby uciec od świątecznej atmosfery panującej w Szwecji w okresie Bożego Narodzenia, gdzie mieszkają. Jak tłumaczyła Kinga Bednarz, zabrali ze sobą prochy Dennisa, "ponieważ zawsze wszędzie jeździł z nami".

– tłumaczyła PAP Kinga Bednarz.

- powiedziała.

Prawo cypryjskie pozwala na wrzucenie prochów do morza, pod warunkiem, że ceremonia odbędzie się w odległości dwóch mil morskich od brzegu, a urna będzie wykonana z wodorozpuszczalnego materiału, który nie zanieczyści środowiska.

Pomimo że od 2016 roku na Cyprze kremacja zwłok jest legalna, na wyspie nie ma krematorium. Mieszkający na wyspie cudzoziemcy czasem decydują się na skremowanie zwłok swoich bliskich za granicą, głównie w Wielkiej Brytanii. Czasem przywożą je z powrotem na wyspę. Na wwóz urny z prochami ludzkimi należy mieć pozwolenie cypryjskiej ambasady w kraju, w którym odbyła się kremacja.

Od października 2019 r. najbliższe krematorium w regionie znajduje się w Grecji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj