– powiedziała PAP matka zmarłego Kinga Bednarz, mieszkająca w Szwecji na stałe.
- dodała.
Pojemnik z prochami Polaka został skradziony z samochodu wynajętego przez rodzinę Bednarzy w piątek 28 grudnia. Zostało odnalezione w niedzielę wieczorem, porzucone przy zjeździe z jednej z cypryjskich autostrad, po tym jak w odpowiedzi na apele rodziny w mediach cypryjskich jeden ze złodziei skontaktował się z matką, gdy ta była już w powrotnej drodze do południowej Szwecji. Kinga Bednarz wraz z mężem Bartłomiejem natychmiast wrócili na Cypr.
– opowiada PAP matka zmarłego chłopaka.
Rzecznik prasowy cypryjskiej policji Christos Andreou powiedział PAP, że oddział policji w Limassol pomógł rodzinie Bednarzy zorganizować łódź rybacką, z której wrzucono do morza prochy ich syna. Asystował też rodzinie przy wynajęciu samochodu, a nawet znalezieniu tymczasowego mieszkania, która została zaoferowana przez właściciela jednej z lokalnych restauracji.
Andreou dodał, że w związku z przestępstwem aresztowano trzy osoby - 33-letniego mężczyznę i 35-letnią kobietę bezpośrednio zaangażowanych w kradzież pudełka z samochodu oraz 44-letni mężczyzna, który im pomagał.
Według Andreou to 33-latek zadzwonił do matki Dennisa z wiadomością o miejscu, w którym podrzucił pudełko. Za włamanie do samochodu grozi mu do trzech lat więzienia.
Kinga Bednarz zaapelowała do władz cypryjskich o łagodny wymiar kary dla złodzieja. – podkreśliła.
Dennis stracił życie w wypadku samochodowym w Szwecji kilka miesięcy temu. Jego pogrążeni w żałobie rodzice, rodzeństwo i dziadkowie chłopaka przyjechali na Cypr, aby uciec od świątecznej atmosfery panującej w Szwecji w okresie Bożego Narodzenia, gdzie mieszkają. Jak tłumaczyła Kinga Bednarz, zabrali ze sobą prochy Dennisa, "ponieważ zawsze wszędzie jeździł z nami".
– tłumaczyła PAP Kinga Bednarz.
- powiedziała.
Prawo cypryjskie pozwala na wrzucenie prochów do morza, pod warunkiem, że ceremonia odbędzie się w odległości dwóch mil morskich od brzegu, a urna będzie wykonana z wodorozpuszczalnego materiału, który nie zanieczyści środowiska.
Pomimo że od 2016 roku na Cyprze kremacja zwłok jest legalna, na wyspie nie ma krematorium. Mieszkający na wyspie cudzoziemcy czasem decydują się na skremowanie zwłok swoich bliskich za granicą, głównie w Wielkiej Brytanii. Czasem przywożą je z powrotem na wyspę. Na wwóz urny z prochami ludzkimi należy mieć pozwolenie cypryjskiej ambasady w kraju, w którym odbyła się kremacja.
Od października 2019 r. najbliższe krematorium w regionie znajduje się w Grecji.