Dziennik Gazeta Prawana logo

Była gospodyni pozywa żonę Netanjahu. "Nawet premier mówił jej, żeby przestała"

27 lutego 2020, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Benjamin Netanjahu
<p>Benjamin Netanjahu</p>/Shutterstock
Była gospodyni z oficjalnej rezydencji premiera Izraela Benjamina Netanjahu pozywa żonę polityka, Sarę, za ból i cierpienia, których rzekomo doświadczyła, pracując w posiadłości szefa rządu - poinformował w czwartek prawnik byłej gospodyni.

Opheer Shimson oznajmił, że jego klientka domaga się 190 tys. dolarów zadośćuczynienia za krzywdy, których doznała. Kobieta, imigrantka z Francji w wieku ok. 50 lat, matka pięciorga dzieci, nie chce ujawniać swojej tożsamości. Pracowała w rezydencji przez pięć miesięcy, do listopada ub.r., kiedy to doznała obrażeń w wyniku upadku spowodowanego - jak twierdzi - tyranicznymi żądaniami Sary Netanjahu.

Jak powiedział prawnik, jego klientka zapisywała w dzienniku wszystkie obelgi, które padały w ust żony premiera. Notatki mają zostać zaprezentowane w sądzie jako dowody.

W jednym z wpisów klientka utrzymuje, że Sara Netanjahu nakrzyczała na nią za to, że zapomniała wyrzucić śmieci, nazywała ją głupią i brudną, kazała jej też wziąć prysznic. W innym wpisie stwierdziła, że żona premiera oskarżyła ją o próbę wywołania konfliktu w jej małżeństwie. - napisała była gospodyni. twierdziła klientka.

powiedział Shimson agencji AP.dodał prawnik.

Netanjahu odrzucają oskarżenia. Twierdzą, że jest to część kampanii wymierzonej w rodzinę, żeby odsunąć ją od władzy.

Sara Netanjahu była wcześniej oskarżana m.in. o wykorzystywanie publicznych pieniędzy na własne cele. Z tego powodu, jak pisze AP, bywa nazywana izraelską Imeldą Marcos - byłą pierwszą damą Filipin, która posiadała ogromną kolekcję butów od drogich projektantów.

W ubiegłym roku Sara Netanjahu przyznała się przed sądem do sprzeniewierzenia 100 tys. dolarów ze środków publicznych na luksusowe usługi cateringowe. Żona szefa rządu poszła na ugodę z prokuraturą, w ramach której przyznała się do lżejszego zarzutu niż te zawarte w akcie oskarżenia, a równowartość środków, o których sprzeniewierzenie została oskarżona, obniżono o połowę.

W 2016 roku sąd pracy uznał ją za winną obrażania i wyładowywania wściekłości w obecności personelu domowego oraz nakazał jej wypłacenie równowartości 40 tys. dolarów byłej gospodyni w rezydencji premiera, która w procesie cywilnym oskarżyła rząd o złe traktowanie i niewywiązanie się z obietnicy o zatrudnieniu jej na stałe. Jedna z byłych pracowniczek, które czekają jeszcze na rozpoczęcie procesu, twierdzi, że żona premiera nie pozwalała jej pić i jeść w czasie pracy i kazała jej kilka razy dziennie zmieniać ubrania. Kazała jej też kilkadziesiąt razy dziennie myć ręce i wycierać je ręcznikiem innym niż te, których używała rodzina Netanjahu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj