Recep Tayyip Erdogan złożył wizytę w Rosji. Podczas niej wraz ze swoimi ministrami był umówiony na rozmowy z Władimirem Putinem. Miały one dotyczyć sytuacji w Syrii oraz dążenia do zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Reklama

Kontrowersje wywołało to, jak Putin potraktował Erdogana. Z nagrania, które trafiło do sieci wynika, że spotkanie przebiegało w specjalnym gabinecie Putina. O ile Erdogan przybył na nie punktualnie, o tyle Putin zmusił go do poczekania na otwarcie drzwi do gabinetu ponad dwie minuty.

W pewnym momencie prezydent Turcji znużony czekaniem usiadł na krześle pod gabinetem. Gdy drzwi w końcu zostały otwarte, delegacja z Ankary weszła do środka. Rosyjska telewizja emitując relację spotkania, pokazała zegar, na którym było widać jak długi prezydent Turcji musiał czekać na otwarcie drzwi.

"Upokorzenie. Rosjanie opublikowali nagranie pokazujące prezydenta Turcji Erdogana czekającego 2 min. pod drzwiami gabinetu prezydenta Putina. To obrazy, które teraz krążą po Bliskim Wschodzie. Niesłychane, że to zrobiono i jeszcze bardziej, że nagrano i pokazano w taki sposób" – tak sytuację skomentował na Twitterze ekspert ds. Bliskiego Wschodu Jarosław Kociszewski, udostępniając to szokujące nagranie.

Reklama