Jeśli przedstawiciel partii politycznej publicznie wypowiada sądy sprzeczne z niemiecką konstytucją - tak jak to zrobił właśnie Udo Voigt - jest to najlepszym dowodem,
że ideologia NPD jest nie tylko wroga niemieckiemu państwu, ale po prostu łamie prawo. Mamy tu w Niemczech sławny artykuł 130 kodeksu karnego, który stwierdza jednoznacznie, że negowanie czy
bagatelizowanie Holokaustu jest przestępstwem. Dlatego dziś rano, bezpośrednio po obejrzeniu programu "Report Mainz" złożyłem zawiadomienie w prokuraturze o tym, że
przewodniczący NPD popełnił przestępstwo.
To oczywiście jest skandal. W sprawie tych słów można tylko wzruszyć ramionami i uznać to za godny potępienia polityczny cyrk. Jednak tutaj żadna akcja prawna nie wchodzi w grę. Co innego,
gdyby nawoływał do zbrojnego odbicia Polsce Pomorza czy Śląska. Wtedy sprawą również zajęłaby się prokuratura.
Nie przesadzałbym. Myślę, że strona polska doskonale wie, że NPD to partyjka licząca ledwie 7 tysięcy członków, która nie jest reprezentowana w Bundestagu i nie ma większego politycznego
znaczenia.