Mężczyźni stoją w tłumie, z którego chwilę wcześniej wyszła była pakistańska premier. Jeden z nich jest młody, ma na sobie ciemny płaszcz i białą koszulę. Oczy skrywa za ciemnymi okularami. Za nim widać mężczyznę w białej chuście na głowie. Ten - według telewizji Dawn, która pokazała zdjęcia - wysadził się chwilę później.

Na kolejnych ujęciach zamachowiec w ciemnych okularach mierzy z pistoletu do Benazir Bhutto. Ten moment uchwyciła również kamera, z drugiej strony tłumu.

Choć pakistańskie MSW za wszelką cenę próbuje dojść, kto stoi za zabójstwem przywódczyni opozycji, od czwartku, kiedy to zginęła Bhutto, nic nie udało się ustalić. Oskarżana przez rząd Al-Kaida odcięła się od morderstwa, twierdząc, że nie zabija kobiet.

Dlatego policja zdecydowała się wyznaczyć 10 milionów rupii nagrody dla każdego, kto pomoże zidentyfikować terrorystów.

Opozycja twierdzi tymczasem, że w zamachu maczał palce rząd. Z tego powodu ulice Pakistanu spłynęły krwią. W zamieszkach wywołanych przez zrozpaczonych zwolenników Bhutto zginęło już ponad 40 osób. W największych miastach płoną sklepy i samochody. Kraj stoi na krawędzi wojny domowej.