To był doskonały sposób na zapewnienie sobie opieki i dachu nad głową. Pewien austriacki rencista nałogowo udawał...chorego. To wystarczyło, by skarżącego się na najróżniejsze dolegliwości mężczyzny nie odważył się wyrzucić na bruk żaden szpital. Na aktorstwo pomysłowego Austriaka dały się nabrać aż 93 kliniki, które straciły w ten sposób 100 tysięcy euro.
59-letni rencista od 2005 roku regularnie zgłaszał się do różnych lekarzy. Symulował najrozmaitsze choroby, w tym między innymi obrażenia wewnętrzne, a nawet urazy czaszki. Wpadł, gdy ordynator kolejnej kliniki wreszcie zorientował się, że coś jest nie tak i zawiadomił policję.
Na pierwszym przesłuchaniu mistrz udawania przyznał się, że symulował sześć razy. Wzięty jednak w krzyżowy ogień pytań austriackich śledczych, wyznał wreszcie straszliwą prawdę: jego ofiarą padła blisko setka klinik w całym kraju. Szpitale straciły w ten sposób aż 100 tysięcy euro, czyli około 350 tysięcy złotych.
Austriacka policja wszczęła już śledztwo w tej sprawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl