Czescy artyści podłączyli swoją kamerę internetową do Telewizji Czeskiej i pokazali, że w Karkonoszach wybuchła bomba atomowa. Na szczęście mało kto w to uwierzył i nie było paniki. Ale za ten numer grozi im trzy lata więzienia.
Artyści odpięli kamerę internetową czeskiej telewizji i podpięli do kabla laptopa z przygotowanym filmikiem z eksplozją bomby. I tak wszystko poszło w eter.
Program oglądało mało osób i, zamiast panikować, Czesi spokojnie zadzwonili do telewizji, pytając się o całą sprawę.
Ale prokurator oskarżył artystyczną grupę Ztohoven o wywoływanie paniki. Grozi im za to trzy lata więzienia.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl