Dziennik Gazeta Prawana logo

Do szkoły przez rzekę pełną... krokodyli

27 marca 2008, 16:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
150 dzieci z wioski Salumbe w RPA, by dotrzeć do szkoły musi codziennie płynąć wpław przez rzekę pełną krokodyli. Wszystko przez przestępców, którzy ukradli wioskową łódkę.

"Dzieci muszą płynąć wpław, bo do najbliższego mostu jest 20 kilometrów" - tłumaczy telewizji BBC radny Sibusiso Nbatha. Dlatego on i jego koledzy domagają się, by rząd wreszcie wybudował most. Inaczej dzieci są cały czas w śmiertelnym niebezpieczeństwie - rzeka Tugelo nie dość, że jest bardzo głęboka, to jeszcze żyje w niej pełno krokodyli.

Nauczyciele nie są zadowoleni z tej sytuacji, bo uczniowie, nie dość, że na lekcjach siedzą cali mokrzy, to jeszcze nie mogą się skoncentrować, bo cały czas myślą o tym, że do domu znów muszą wracać wpław, uciekając przed krokodylimi paszczami.

Do tej pory dzieci płynęły na lekcje łódką, która, choć stara i przeciekała, to jednak zapewniała pozory bezpieczeństwa. Ale komuś widać wpadła w oko i pewnej nocy zniknęła z wioskowej przystani.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj