Prawybory w Georgii pierwotnie planowano na 24 marca. Z powodu epidemii koronawiursa przeniesiono je na czerwiec.

Reklama

W trakcie głosowania nie obyło się bez kontrowersji. Wielu wyborców w Georgii godzinami czekało w kolejkach, by oddać głos. Sprowokowało to pytania czy stan Georgia jest przygotowany w odpowiedni sposób do listopadowych wyborów prezydenckich.

Georgia tradycyjnie opowiada się za Republikanami. Ostatnie sondaże dają jednak Demokratom nadzieję na zwycięstwo w tym stanie na południu USA.

Biden jest niekwestionowanym faworytem do nominacji już od kwietnia, gdy z wyścigu do fotela prezydenckiego wycofał się główny współzawodnik Bidena w walce o nominację Partii Demokratycznej na jej kandydata w wyborach, senator Bernie Sanders. Niemniej, dopiero w piątek wiceprezydentowi udało się przekroczyć wymagany próg 1991 delegatów torujący drogę do nominacji.

Prawybory odbywają się w tle sporu o głosowanie korespondencyjne, które Demokraci uważają za bezpieczne, a republikański prezydent Donald Trump ostro krytykuje jako podatne na oszustwa.

77-letni Biden jest właściwie jedynym kandydatem do nominacji Demokratów w listopadowych wyborach prezydenckich. Otrzyma ją prawdopodobnie w sierpniu. Na ten miesiąc - z powodu epidemii koronawirusa - przełożono z lipca konwencję Partii Demokratycznej.

Wybory prezydenckie w USA odbędą się 3 listopada.