Niemcy to jednak kraj pełen absurdów. Bezrobotny Bawarczyk podpalił dziś w centrum Frankfurtu swoje bmw na znak protestu przeciwko rosnącym cenom paliwa. Policji powiedział, że przy takich stawkach na stacjach benzynowych nie stać go już na utrzymanie auta.
30-letni Bawarczyk przyjechał swoim czarnym, 13-letnim bmw, do centrum miasta, oblał samochód benzyną i po prostu go podpalił.
Niemieccy policjanci czasami naprawdę potrafią wczuć się w sytuację i po krótkim wyjaśnieniu przyczyn kłopotów materialnych podpalacza, wypuścili go.
Litr benzyny w Niemczech kosztuje średnio 1,55 euro. W Polsce na niektórych stacjach cena paliwa doszła już do 5 złotych za litr. Niejednemu kierowcy zapalniczka sama otwiera się w kieszeni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane