Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rosjanie strzelali do dzieci z zemsty"

11 sierpnia 2008, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Samoloty leciały niziutko. Nie mogli nie widzieć ludzi na podwórzu, bawiących się dzieci. Strzelali, żeby się zemścić za Osetyjczyków" - opowiadają świadkowie rosyjskie nalotu na miasto Gori. Celem nalotu były koszary, które od kilku dni stały już puste. Ale rosyjskie samoloty, zanim odleciały, zbombardowały też kamienice pełne ludzi.

Sobotni nalot zostawił wiele budynków w Gori w zgliszczach. To miasto położone kilkadziesiąt kilometrów od Tibilisi. Stąd Gruzini ruszyli na Osetię Południową. I tu postanowili się bronić przed oczekiwaną rosyjską ofensywą.

Gori od początku konfliktu było celem rosyjskich nalotów. Rosjanie ostrzeliwali pozycje wojskowe w mieście i pod nim. Ale w sobotę było inaczej.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", o poranku w sobotę rosyjskie bombowce zrzuciły bomby na opuszczone koszary. Kiedy mieszkańcy sądzili, że już jest po ataku, samoloty wróciły. Tym razem nie interesowały już ich wojskowe pozycje. Bomby i rakiety spadły na domy pełne ludzi. "Zobaczyłem, że kamienica po sąsiedzku się rozpada, balkony spadają na ziemię. Moment i zaczął walić się także dom, w którym mieszkałem" - opowiada korespondentowi "Gazety Wyborczej" jeden ze świadków.

Ale pierwszy atak był tylko wstępem. Po chwili samoloty wróciły, by dopełnić dzieła zniszczenia. W stronę ludzi poleciały rakiety, ulice ostrzelano z działek wielokalibrowych. Na jednej tylko ulicy zginęło kilkadziesiąt osób.

"Kiedy zawrócili, żeby ostrzelać kamienice, samoloty leciały niziutko" - mówi Dżamszir Iluridze, mieszkaniec jednej z kamienic. "Nie mogli nie widzieć ludzi na podwórzu, bawiących się dzieci. Strzelali, żeby się zemścić za Osetyjczyków, którzy w Cchinwali zginęli od kul naszych żołnierzy" - dodaje.

Widok był straszny. Na podwórku leżały ludzkie szczątki."Wygląda mi na rękę Wenery Elbachidze" mówił "Gazecie Wyborczej" Iluridze, szturchając kikut patykiem."Wygląda mi na nią. Taka drobna, delikatna. Mieszkała piętro wyżej, dobrze ją znałem" - dodawał.

Liczba ofiar trwającej cztery dni wojny rosyjsko-gruzińskiej sięga już 2 tysięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj