Dziennik Gazeta Prawana logo

Ma mikrochipy, może zmieniać DNA... Przybywa fake newsów dot. szczepień przeciwko COVID-19

16 listopada 2020, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szczepionka
<p>Szczepionka</p>/ShutterStock
Optymistyczne zapowiedzi wprowadzenia do użycia pierwszych szczepionek przeciwko COVID-19 sprawiły, że coraz częściej w internecie pojawiają się absurdalne wręcz fake newsy, zniechęcające do ich stosowania - ostrzega BBC.

Według antyszczepionkowców preparaty chroniące przed koronawirusem SARS-CoV-2 mają zawierać mikrochipy, dzięki czemu - poprzez podanie szczepionki - "masowo będzie można je wszczepiać ludziom". Szczepionki te mają też zmieniać DNA i u większości osób powodować działanie niepożądane. Ale żadne z tych twierdzeń nie jest prawdą – przekonują eksperci cytowani przez BBC.

Najczęściej ostatnio rozpowszechniane fake newsy dotyczące tego, że szczepionki przeciwko COVID-19 będą zawierać mikrochipy, powstał prawdopodobnie w związku z tym, że propagatorem szczepień i największym ich fundatorem na świecie jest Bill Gates, twórca firmy Microsoft. Gates wraz z żona Melindą założył fundację finansującą szczepienia, głównie w krajach rozwijających, a także wspierającą badania nad nowymi szczepionkami, np. przeciwko wirusowi HIV (której wciąż nie udaje się uzyskać).

Takie twierdzenia pojawiły się już na początku 2020 r., są jednak całkowicie fałszywe, o czym zapewniają Bill i Melina Gates w wypowiedzi dla BBC. Niestety, zaczęło w nie wierzyć wiele osób. W sondażu na ten temat przeprowadzonym w USA, w to, że Bill Gates za pośrednictwem szczepionek chce ludziom wszczepić mikrochipy, wierzy aż 28 proc. ankietowanych Amerykanów. Wśród zwolenników Partii Republikańskiej tak sądzi aż 44 proc. badanych.

Pojawiły się pozbawione uzasadnienia posądzenia, według których szczepionka przeciwko COVID-19 zawierająca mRNA (kwas rybonukleinowy), taka jak ta opracowana przez koncern Pfizer i niemiecką firmę BioNTech, może u zaszczepionych osób zmieniać DNA (kwas deoksynukleinowy). BBC pytało o to trzech brytyjskich ekspertów, wszyscy temu zaprzeczyli.

Takie twierdzenia wynikają z niezrozumienia tego, jak działają szczepionki zawierające RNA. RNA to kwas nukleinowy, najczęściej jednoniciowy - który może ewentualnie zawierać jedynie krótkie odcinki dwuniciowe, podobnie jak DNA. mRNA to jedna z jego odmian zawierająca informację o strukturze określonego białka (stąd jego nazwa – messengerRNA).

Koronawirus SARS-CoV-2 zawiera RNA, stąd niektóre szczepionki, takie jak Pfizera, zawierają jedynie fragment mRNA. Koduje on białko znajdujące się na powierzchni tego patogenu. Pod wpływem tego odcinka RNA – podanego w szczepionce - organizm wytwarza odpowiadające mu białko wirusa.

Z kolei układ immunologiczny uczy się je rozpoznawać (jako obce) i wytwarza skierowane przeciwko niemu przeciwciała. Gdy nasz organizm zetknie się już z koronawirusem, rozpoznaje je natychmiast i szybciej potrafi zareagować, chroniąc nas przed jego namnożeniem się i poważnym zakażeniem oraz chorobą.

 – zapewnia prof. Jeffrey Almond z Oxford University.

Nie jest też prawdą, że szczepionki mRNA nigdy wcześniej nie były testowane i sprawdzane. Tego typu preparatów jeszcze u ludzi nie zastosowano w masowych szczepieniach, ale w ostatnich latach były one testowane.

Publikowane niedawno wstępne wyniki badań klinicznych trzeciej fazy, co potwierdza prof. Almond, potwierdziły, że szczepionka koncernu Pfizer i niemieckiej firmy BioNTech okazała się skuteczna. Choć jest to nowa technologia, "nie oznacza jednak, że powinniśmy się jej obawiać” – zapewnia.

Kłamliwe są twierdzenia, że szczepionka ta aż u 75 proc. osób, u których ją zastosowano, wywołała działania niepożądane. Nie wiadomo w ogóle skąd taka liczba. Nie ma jak dotąd żadnych doniesień, że badany na ludziach przez obydwie firmy preparat spowodował jakiekolwiek poważne skutki uboczne.

Oczywiście zdarza się, że nawet stosowane od dawna i sprawdzone szczepionki powodują działania niepożądane. Zwykle są one niegroźne i szybko przemijające. Można oczekiwać, że podobnie będzie w przypadku nowych szczepionek przeciwko COVID-19.

– podkreśla prof. Penny Ward z King’s College Londyn.

Są to jednak te same dolegliwości, jakie odczuwa część osób po zaszczepieniu przeciwko grypie. Najczęściej mają one jedynie łagodny charakter i przemijające po kilku dniach. Łagodzi je zażycie paracetamolu lub ibuprofenu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj