Zdjęcie natychmiast skojarzyło się wielu widzom z fotografiami z II wojny światowej, pokazującymi jeńców wojennych konwojowanych w podobny sposób. Pojawiły się nawet wątpliwości co do autentyczności kadru. Autor, fotoreporter agencji Associated Press Dmitrij Łowiecki, opublikował w odpowiedzi na swoim Facebooku wszystkie metadane fotografii i inne jej ujęcia. Wyjaśnił też, że zdjęcie zostało zrobione w Petersburgu na Placu Senackim. "Sam zdębiałem, kiedy usłyszałem rozkaz, by podnieśli ręce do góry" - napisał Łowiecki, odpowiadając na komentarze na Facebooku.
Przebieg niedzielnej demonstracji
Zajście potwierdził w rozmowie z Radiem Swoboda jeden z młodych mężczyzn, który znalazł się na zdjęciu. Opowiadał, że spontanicznie zdecydował się wziąć udział w demonstracji, gdy napotkał grupę protestujących. - powiedział rozmówca Radia Swoboda, który prosił, by nie podawać jego imienia.
Jak dalej opowiadał, gwardziści przepuścili ich, a potem okrążyli i zagonili w wąskie przejście koło budynku, gdzie stała już inna grupa protestujących. - relacjonował. Funkcjonariusze nie pozwolili mu pomóc ludziom, którzy upadli i odnieśli obrażenia. Wreszcie protestujący podnieśli ręce do góry na znak, że się poddają. Żołnierze zaczęli ich prowadzić kolumnami do aut policyjnych. Zanim tam doszli, - mówi uczestnik protestu.
Później trafił na komisariat, gdzie policjanci próbowali pomóc zatrzymanym. Niedzielna demonstracja była pierwszym protestem, w którym brał udział.
Komentarz niezależnej radnej
Niezależna radna z Moskwy Julia Galamina nazwała zdjęcie Łowieckiego "symbolicznym" i oświadczyła, że kraj - napisała Galamina.