Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie wychodzą z Gruzji

8 października 2008, 11:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kawalkady transporterów i ciężarówek pełnych żołnierzy wyjeżdżają z Gruzji. Rosjanie rozpoczęli zapowiadany odwrót do Abchazji i Osetii Południowej. Znikają posterunki w strefie buforowej, którą jednostronnie ustaliła sobie Moskwa. Wyjście Rosjan wynegocjował Nicolas Sarkozy. Według Dmitrija Miedwiediewa skończy się jeszcze w środę przed północą.

Kolumna 50-60 wozów bojowych wyjechała z bazy Urta w pobliżu Zugidi w zachodniej Gruzji i udała się w stronę granicy z separatystyczną Abchazją. Konwój dziesięciu pojazdów opuścił posterunek w Karaleti i skierował się ku Osetii Południowej. Rosjanie rozpoczęli odwrót z Gruzji.

"Wycofujemy obserwatorów pokojowych ze wszystkich sześciu posterunków, zlokalizowanych na południu strefy buforowej" - oświadczył Igor Konaszenkow z rosyjskiej armii, pytany o ruchy wojsk przy granicy z Osetią Południową. Druga linia posterunków znajduje się dokładnie na linii dzielącej republikę od Gruzji. Stamtąd żołnierze się raczej nie ruszą.

Rosjanie wycofają wszystkie swoje siły do Osetii Południowej i Abachazji w ciągu jednego dnia. "Chciałbym poinformować, że jeszcze dzisiaj do północy ewakuacja żołnierzy zostanie zakończona" - ogłosił przebywający w Evian we Francji prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Wycofanie monitorują obserwatorzy Unii Europejskiej. Operacja rosyjskiej armii jest częścią porozumienia wynegocjowanego przez prezydenta Francji. Rosjanie zobowiązali się Nicolasowi Sarkozy'emu, że do piątku jej siły opuszczą Gruzję.

Oczywiście nie mieli na myśli międzynarodowo uznanych granic tego kraju. Duże siły rosyjskie - 8 tysięcy żołnierzy - pozostaną w zbuntowanych republikach. Zachód oświadczył co prawda, że to naruszenie porozumienia pokojowego, ale nie pogrozi Moskwie nawet palcem.

Problemem przy wycofaniu Rosjan może być słabość... do alkoholu. Policja z Karaleti poinformowała, że we wtorek późnym wieczorem zatrzymali samochód szalejący po ulicach miasta. Z auta wysiadło dwóch kompletnie pijanych rosyjskich żołnierzy, którzy tylko byli w stanie zapytać: "Gdzie jesteśmy?".

Wojskowi trzeźwieli w areszcie całą noc. Gruzińska policja odstawiła ich na posterunek kilka godzin przed wycofaniem oddziału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj