Dziennik Gazeta Prawana logo

Von der Leyen odmawia Zełenskiemu, komentatorzy mówią o "afroncie"

15 kwietnia 2021, 11:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ursula von der Leyen
<p>Ursula von der Leyen</p>/Materiały prasowe
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zlekceważyła zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na uroczystości z okazji świętowania w Kijowie 30-lecia niepodległości tego kraju - informuje portal Politico.

"Niestety, przewodnicząca nie jest w stanie udzielić pozytywnej odpowiedzi na pańskie zaproszenie ze względu na szczególnie napięty grafik w tych dniach. Z góry dziękujemy za zrozumienie" - tak brzmiała odpowiedź na list prezydenta Zełenskiego. Została ona podpisana przez szefa gabinetu von der Leyen Bjoerna Seiberta, a nie przez samą szefową KE.

Jest to złamanie protokołu dyplomatycznego - podkreśla portal Politico, który dotarł do pisma.

"Celowy afront"?

Dodatkowo, jak zauważają komentatorzy, podany pretekst wydaje się być celowym afrontem. Uroczystości z okazji rocznicy odzyskania niepodległości są zaplanowane na 23-24 sierpnia, czyli na okres, kiedy Quartier Europeen w Brukseli świeci pustkami, bo większość urzędników i dyplomatów jest na wakacjach.

Cała sprawa wzbudza dodatkowe zainteresowanie, ponieważ wciąż nie ucichły echa innego dyplomatycznego zgrzytu, który miał miejsce w czasie wizyty von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela w Turcji 6 kwietnia.

Dwa krzesła i sofa

Podczas spotkania z prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem przygotowano jedynie dwa krzesła, obok których znajdowały się flagi Turcji i UE. Gospodarz spotkania zajął jedno miejsce, a na drugim usiadł Michel. Wyraźnie niezadowolona i zaskoczona von der Leyen usiadła na sofie.

Nagrania z tego spotkania spotkały się o ostrą krytyką w mediach społecznościowych i oskarżeniami o dyskryminację von der Leyen ze względu na płeć.

Na wspólnej konferencji prasowej z Michelem na początku tego tygodnia von der Leyen zachowywała się z wyraźną rezerwą wobec przewodniczącego Rady Europejskiej, co zostało jednomyślnie zinterpretowane przez media jako demonstrację rozżalenia za incydent turecki.

Charles Michel, odpowiadając na zaproszenie Wołodymyra Zełenskiego napisał, że dołoży wszelkich starań, aby wziąć udział w uroczystościach i, w razie potrzeby, zmieni plany wakacyjne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj