Dziennik Gazeta Prawana logo

Zastraszeni wykładowcy, pobicia... "Le Figaro" ostrzega przed tym, co dzieje się w USA

1 czerwca 2021, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Uniwersytet Georgetown
<p>Uniwersytet Georgetown</p>/Shutterstock
Na amerykańskich uczelniach najmniejsze uchybienie językowe ze strony wykładowców prowadzi do ich pobić przez studentów i złamania karier. Wierząc, że są prześladowane, mniejszości w USA przejmują władzę w kampusach, a internet wzmacnia mentalność tłumu – pisze francuski dziennik "Le Figaro" i zauważa, że uniwersytety w USA poddały się terrorowi cancel culture.

Francuski dziennik opisał przypadek prywatnej rozmowy dwóch profesorów wydziału prawa Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie, którzy stwierdzili, że wielu studentów z najniższymi ocenami, to Afroamerykanie, co bardzo ich niepokoi. Rozmowa została nagrana i udostępniona w sieciach społecznościowych. Stowarzyszenie czarnoskórych studentów uczelni zamieściło oświadczenie na Facebooku, domagając się natychmiastowych dymisji obu profesorów.

"Prosimy o natychmiastowe zwolnienie. Bez zawieszenia. Żadnego dochodzenia. Uniwersytet musi podjąć szybkie i zdecydowane działania w obliczu rażącego rasizmu. (…) Te rasistowskie stwierdzenia nie tylko ujawniają prawdziwe przekonania na temat czarnych studentów, ale także ilustrują świadome i nieświadome uprzedzenia systematycznie występujące podczas oceniania studentów prawa w Georgetown i na uczelniach prawniczych w całym kraju" - napisało stowarzyszenie.

Dziekan wydziału prawa zareagował natychmiast, oświadczając, że treść rozmowy profesorów była „obrzydliwa”. Wypowiedział umowę jednemu profesorowi, a drugiego odsunął od prowadzenia zajęć do czasu zakończenia dochodzenia przez Biuro ds. Różnorodności, Równości i Akcji Afirmatywnej. Przeprosił też studentów "za zaistniałą sytuację".

Wykładowcy wyrażają skruchę

Zwolniony wykładowca wydał oświadczenie, w którym wyraził skruchę z powodu swoich słów. Stowarzyszenie czarnoskórych studentów domagało się jednak podobnego oświadczenia od drugiego profesora uczestniczącego w rozmowie. Ten wkrótce również wyraził skruchę za swoje słowa.

Dziekan zapowiedział szereg działań w związku z incydentem: "szkolenia o niedyskryminacji” oraz stypendia dla wykładowców, którzy będą pracować latem dla uczelni w ramach szkoleń oraz przygotowywać materiały edukacyjne dotyczące „sprawiedliwości rasowej, nierówności rasowych oraz doświadczeń i działań grup tradycyjnie marginalizowanych”. Studenci będą też mieli teraz możliwość poufnego zgłaszania przypadków rasistowskich zachowań.

"Biała supremacja może wpływać na ocenę wyników"

W kolejnych tygodniach jeden z czarnoskórych profesorów wezwał „nie-czarnych” wykładowców, aby bardziej zdecydowanie zajęli stanowisko w całej sprawie. Przygotowano deklarację, której sygnatariusze „uznali swoją odpowiedzialność, jako nie-czarnoskórzy członkowie wydziału, za ciągłą pracę polegającą na badaniu i korygowaniu własnych uprzedzeń”. "Dostrzeżono wiele przypadków, w których biała supremacja”, leżące u podstaw ideologii, może wpływać na ocenę wyników uczniów" - napisano. Prawie wszyscy profesorowie wydziału prawa Uniwersytetu Georgetown podpisali tę deklarację.

oświadczyła prof. Lama Abu-Odeh, która nie podpisała deklaracji. Abu-Odeh napisała list otwarty w internetowej gazecie Quillette, w którym potępiła re"wolucję kulturalną” na Uniwersytecie Georgetown. Interpretując ten incydent jako objęcie władzy przez "nową elitę rządzącą, która przejmuje instytucje akademickie wykorzystując swój status mniejszości” i przeciwko której postępowi liberałowie są bezsilni, by walczyć, nawet gdy ich fundamentalne zasady są deptane.

"Ruch ten ma cechy quasi-religijne i absolutystyczne"

Daniel Kovalik, profesor prawa na Uniwersytecie w Pittsburghu, stwierdził, że jest zbulwersowany nowym zjawiskiem, któremu poświęcił swoją ostatnią książkę zatytułowaną „Cancel this Book”. - stwierdził Kovalik.

Sieci społecznościowe wzmacniają mentalność anonimowego tłumu. Ci tak zwani aktywiści pozostają anonimowi i mimo, że działają tylko w internecie są skuteczni. Profesor traci posadę, a setki innych profesorów milczy. Na uniwersytetach ludzie się boją, władza należy do tych, którzy krzyczą najgłośniej – uważa Kovalik.  podsumował uczony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj