"Obecnie sytuacja Tybetu jest beznadziejna i nie da się jej poprawić w krótkim okresie czasu" - mówi Dalajlama. I dodaje, że nie ma złudzeń, iż po krwawym stłumieniu antychińskiego powstania nie ma szans na jakiekolwiek porozumienie z Pekinem - pisze "Japan Times". Duchowy przywódca Tybetu liczy jednak na to, że w przyszłości chińskie władze zrozumieją, iż Tybetańczykom chodzi nie o niepodległość, lecz o szeroką autonomię.
Jednocześnie Dalajlama zapowiada, że nie będzie więcej doradzał Tybetańczykom, jak radzić sobie w negocjacjach z Pekinem. Chce zachować całkowitą neutralność, bo, jak sam twierdzi, jego dotychczasowe starania nie dały żadnego efektu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.