Dziennik Gazeta Prawana logo

Upały sięgające 50 stopni jeszcze bardziej pogarszają sytuację uchodźców

28 lipca 2021, 15:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Uchodźcy
<p>Uchodźcy</p>/Shutterstock
Ekstremalne upały w Syrii i Iraku sięgające 50 st. C. jeszcze bardziej pogarszają sytuację ludzi w obozach dla uchodźców. Do szpitali przyjmowane są osoby z udarami, zatruciami, biegunką i wymiotami, wywołanymi jedzeniem zepsutej żywności i przegrzaniem organizmu - alarmuje Polska Misja Medyczna.

W ubiegłym tygodniu przy granicy turecko-syryjskiej odnotowano rekordową temperaturę 49,1 stopni Celsjusza. W klinikach w obozach dla uchodźców codziennie pojawiają się tysiące ofiar upalnego lata. Lekarze najczęściej borykają się z takimi problemami jak udary, zatrucia pokarmowe, ugryzienia owadów i skorpionów, pogorszenie stanu osób z chorobami serca - wskazuje PMM.

Izolacja dzieci

Utrzymujące się wysokie temperatury przedłużają również izolację dzieci, które nie mogą wychodzić na zewnątrz i zmuszone są do spędzania całego dnia w nagrzanym namiocie.

Ponadto brak paliwa do generatorów prądu pogłębia problemy wynikające z ekstremalnych temperatur, utrudnia funkcjonowanie niewielu szpitali, które są w stanie zapewnić doraźną pomoc mieszkańcom.

Około 80 proc. przyjęć w przychodniach znajdujących się na terenie obozów w Syrii związanych jest z zatruciami, biegunką i wymiotami, wywołanymi jedzeniem zepsutej żywności i przegrzaniem organizmu. Najbardziej cierpią osoby starsze i najmłodsi, których organizmy nie wytrzymują trwających tygodniami ekstremalnych warunków - wynika z doniesień lekarzy z Idlibu na północnym zachodzie Syrii. PMM współpracuje z syryjską organizacją Humanitarian Message.

Część obozów bez przychodni

– mówi Małgorzata Olasińska-Chart z PMM.

Organizacja od 2016 roku pomaga syryjskim uchodźcom mieszkającym w obozach w Syrii, Iraku i Jordanii. Co roku upały dotykają ich coraz dotkliwiej, narażając na choroby i uniemożliwiając normalne życie.

Bez stałego dostępu do prądu możliwości pomocy są ograniczone do dostarczania wody i lekarstw dla ofiar zatruć i ukąszeń owadów. W obozach nie ma podziemnych kanałów ściekowych, zanieczyszczona woda z namiotów wypływa bezpośrednio na ulicę, na której tworzy gnijące kałuże, pełne zagrożeń. Bez oczyszczającego deszczu, stojąca woda jest siedliskiem chorób - alarmuje Polska Misja Medyczna.

Jak podaje Biuro Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców (UNHCR) na swojej stronie, osoby migrujące z powodów innych niż klęski żywiołowe, w tym uchodźcy, bezpaństwowcy i osoby wewnętrznie przesiedlone, często przebywają w tzw. gorących punktach zmian klimatycznych i mogą być narażone na wtórne przesiedlenia. Uciekając przed niebezpieczeństwami, na które byli narażeni we własnym domu, padają ofiarą kolejnej katastrofy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj