Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin dodaje Rosjanom otuchy. Sobie też

21 listopada 2008, 02:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosję czekają trudności, ale damy sobie radę. Kryzys nas wzmocni - to główne tezy blisko godzinnego wystąpienia Władimira Putina, które wygłosił wczoraj na zjeździe Jednej Rosji. Szef rządu z zapałem przekonywał Rosjan, że rosyjska gospodarka przetrwa globalny kataklizm, a obywatele nie zostaną bez opieki - czytamy w DZIENNIKU.

"Kryzys finansowy na naszych oczach przekształcił się w światowy kryzys gospodarczy" - mówił wczoraj Władimir Putin na X kongresie swego ugrupowania. "To poważny sprawdzian dla Rosji" - przyznał, rezygnując z dotychczasowej taktyki przekonywania, iż kryzys ominął Rosję.

Nie miał innego wyjścia: sondaże pokazują bowiem, że ludzie nie wierzą zapewnieniom władz i mediów, iż wszystko jest w porządku. Od zaklinania rzeczywistości Kreml postanowił więc przejść do uspokajania coraz bardziej przerażonych obywateli.

"Wczorajsze przemówienie było masowym seansem terapeutycznym" - komentuje wystąpienie premiera politolog Aleksiej Makarkin. Rzeczywiście, Putin długo mówił o tym, że nagromadzonych podczas lat energetycznej prosperity oszczędności starczy na ratowanie banków, systemu finansowego i rubla. Przekonywał, iż rząd nie zamierza zrezygnować ze swoich projektów socjalnych, a emerytury i zasiłki dla bezrobotnych będą rosnąć. Pomoc otrzymają także przemysł energetyczny i obronny, a żeby wszyscy byli zadowoleni, podatki dla małych przedsiębiorców zmaleją.

"Cel tego wystąpienia jest oczywisty, ale jego optymizm nie jest uzasadniony" - mówi DZIENNIKOWI Makarkin. Rosja rzeczywiście ma rezerwy, które jednak szybko topnieją. Tymczasem pieniądze wpompowywane w rynek i banki w celu ratowania finansów nie przynoszą widocznych efektów. Władze są zmuszane do przerywania sesji giełdowych, a kapitalizacja rynków spadła kilkukrotnie. "Wszystko zależy od tego, jak długo będzie trwał kryzys, jak bardzo spowolni się wzrost gospodarczy i jakie będą w przyszłości ceny ropy" - dodaje ekspert. Jeśli wszystkie negatywne czynniki wystąpią w jednym czasie, władze czekają poważne problemy.

Tymczasem opozycja tylko czeka na potknięcie Kremla. "Wzrost bezrobocia i kryzys sprawią, że Putin i Miedwiediew stracą władzę" - przepowiadał niedawno opozycjonista Garri Kasparow. Władze robią dobrą minę do złej gry, jednak wczorajsza terapia Putina jest najlepszym dowodem, że obawiają się fali społecznego niezadowolenia. A nieoficjalne źródła donoszą, że temat wystąpienia lidera Jednej Rosji był w ostatnich tygodniach specjalnie zmieniany, by dostosować go do bieżących potrzeb.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj