Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys nie może zamknąć nam drzwi do NATO

21 listopada 2008, 02:24
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kryzys nie może zamknąć nam drzwi do NATO
Inne
Dokładnie cztery lata po pomarańczowej rewolucji i na miesiąc przed decyzją NATO, czy zaprosić Ukrainę do tzw. planu MAP - najważniejszego kroku w integracji z Sojuszem - Wiktor Juszczenko ocenia pozycję Kijowa na arenie międzynarodowej. Jest przekonany, że trwający właśnie nad Dnieprem kryzys nie powinien hamować integracji z Sojuszem - w DZIENNIKU rozmowa z prezydentem Ukrainy.


Nie sądzę, aby tak się stało. Sprawy krajowe są sprawami krajowymi. Należy przestać wspominać moment, w którym znaleźliśmy się w kryzysie parlamentarnym. Ważne, by mówić o tym, jak z niego wychodzimy. Daję gwarancję, że z tego kryzysu - tak jak i z poprzednich - wyjdziemy w demokratyczny sposób. Gwarancję, która świadczy o tym, że jesteśmy demokratycznym państwem. Nie wysyłamy czołgów na parlament. Nikt nie będzie strzelał do nikogo. Mamy skomplikowaną dyskusję i uszanujmy to. Ta dyskusja staje się coraz bardziej skomplikowana nie z powodów wewnętrznych, ale powodów zewnętrznych. Była możliwość, by szybko się dogadać. Niestety stało się to niemożliwe ze względu na zewnętrzne procesy. Staram się przekonać każdego polityka, by był uczciwy. By próbował być ukraińskim politykiem. Wiem jednak, że czasem dla niektórych jest to zbyt trudne. Wiem, że są tacy, którzy zwrócą się do tych innych stron.

Mimo wszystko dzisiejsze problemy krajowe nie dają prawa politykom z NATO, by podejmować negatywne decyzje w naszej sprawie. Piłka nie jest po naszej stronie. Wszystko zależy od woli politycznej państw NATO. Dla Europy rozszerzenie strefy bezpieczeństwa na wschód powinno być szczególnie ważne teraz - po wydarzeniach na Kaukazie. Jesteśmy gotowi przyjąć zobowiązanie, że nasze terytorium nie zostanie użyte do osłabienia niczyjej polityki obronnej. Włączając Rosję. MAP nie gwarantuje pełnego członkostwa. Ale gwarantuje, że Zachód nas będzie słyszał i poda nam pomocną dłoń. To jest sygnał, który chcielibyśmy usłyszeć.


Dałem polecenie, by sprawdzić sytuację paszportową na Krymie. Wykryto nielegalną dystrybucję paszportów w 1300 przypadkach. Prokuratura Generalna Ukrainy przeprowadziła śledztwo każdego przypadku. Ludzie, którzy otrzymali rosyjskie paszporty - przede wszystkim jako personel bazy - mieli do tego prawo. Ale jeśli stali się obywatelami Rosji, to powinni oddać swoje ukraińskie paszporty.


To, co się dzieje teraz w ukraińskim parlamencie w relacjach między najwyższymi władzami na Ukrainie, ma nie tylko przyczyny wewnętrzne. Dlatego tak trudne jest zakończenie tego konfliktu (chodzi o konflikt między premier Tymoszenko i prezydentem Juszczenką wokół decyzji o rozwiązaniu parlamentu - red.). Jest wiele zależności między kimś a opiniami i działaniami podejmowanymi gdzie indziej. Jestem jednak optymistą i wiem, że ta feudalna polityka nie zadziała w tym kraju. Musicie czytać między wierszami.


Pierwszy rząd - tuż po pomarańczowej rewolucji w 2005 roku z premier Julią Tymoszenko na czele - zamiast harmonijnego działania stanął przed obliczem kolosalnych komplikacji. Ujawniły się pierwsze oznaki rozłamu. Rewolucja daje szansę. Sama jednak nie powoduje zmian. Te szanse nie zostały wykorzystane. Przede wszystkim w gospodarce w 2005 r. To było najbardziej bolesne. W ukraińskiej polityce pojawiły się socjalistyczno-populistyczne pomysły. Premier Tymoszenko przyszła kiedyś do mnie i powiedziała, że zamierza znacjonalizować 3500 przedsiębiorstw, by zwiększyć wpływy do budżetu. Dla mnie to był szok. Wówczas na początku roku mieliśmy rozwój gospodarczy na poziomie 7 proc., już we wrześniu byliśmy 1,3 proc. na minusie.


Nie chcę nikogo obrażać. Jesteśmy narodem europejskim i nie możemy wracać do Azji. Ale nikt nie powiedział, że nie będzie takich prób.


Kluczem do kryzysu była populistyczna polityka socjalna. Rząd popełnił błędy. Oto przykład: socjalne wydatki budżetowe od stycznia 2007 r. do stycznia 2008 r. wzrosły o 75 proc. To są najwyższe liczby wzrostu wydatków socjalnych od 1996! Populizm nie przynosi nic innego jak tylko problemy.

*Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy. Wywiad przeprowadzony wspólnie przez DZIENNIK, "Times" "Le Monde" i "Frankfurter Allgemeine Zeitung"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj