Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczyt Putin - Biden. "Utrzymanie status quo wokół Ukrainy"

8 grudnia 2021, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władymir Putin
<p>Władymir Putin</p>/PAP/EPA
Prezydenci Rosji i USA, Władimir Putin i Joe Biden na wtorkowym szczycie najwięcej czasu poświęcili tematowi Ukrainy; nie udało się ustalić żadnych konkretów, ale Moskwa i Waszyngton chcą kontynuować dialog - relacjonuje w środę dziennik "Kommiersant".

Gazeta zauważa, że prezydenci "mówili o Ukrainie bez Ukrainy". Podkreślając znaczenie tego tematu w rozmowie "Kommiersant" wybija w tytule, że był to "szczyt z widokiem na Kijów". Jednakże "dyskusja o kwestii zasadniczej dla Rosji" - gwarancjach bezpieczeństwa, których domaga się Moskwa, "nie przyniosła żadnego skutku" - zaznacza dziennik. Zastrzega, że prezydenci polecili swoim współpracownikom, by podjęli dalsze kontakty.

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" publikuje komentarz parlamentarzysty Konstantina Kosaczowa, zasiadającego w Radzie Federacji (wyższej izbie parlamentu). Wyraża on nadzieję, że po rozmowie prezydentów "emocje związane z Ukrainą zaczną się powoli uspokajać".

Również dziennik "Wiedomosti" w środowym wydaniu prognozuje, że po szczycie "można oczekiwać szybkiego osłabienia napięć w regionie".

Utrzymanie status quo wokół Ukrainy

- napisał ukraiński politolog Wołodymyr Fesenko na Facebooku po wtorkowej rozmowie Bidena z Putinem. W opinii ukraińskiego eksperta - tak jak w przypadku czerwcowego szczytu w Genewie - ważny jest jednak sam fakt tego, że do rozmowy doszło. Świadczy to o tym, iż strony chcą się dogadywać - wskazuje politolog.

- dodaje. Fesenko nie wyklucza, że może chodzić o utrzymanie status quo wokół Ukrainy, "kruchej równowagi, kiedy obie strony nie podejmują żadnych działań, mogących naruszyć tę równowagę".

- dodaje.

Jednak według eksperta Rosja będzie utrzymywać "znaczny kontyngent" swoich sił przy granicy ukraińskiej w najbliższych miesiącach "na wszelki wypadek". "A nuż nagle wybuchnie kryzys energetyczny albo zrobi się bardzo niespokojnie pod względem politycznym i wtedy będzie powód i możliwość do (przeprowadzenia) lokalnych wojskowych operacji +mających obronić rosyjskojęzyczną ludność+" - pisze politolog.

Dlatego ani Ukraińcy ani zachodni partnerzy nie powinni się rozluźniać - podsumowuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj