Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bardzo konkretna propozycja" dowódcy NATO. "Byłaby odpowiednim sygnałem" dla Rosji

18 grudnia 2021, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Flaga NATO
<p>Flaga NATO</p>/Shutterstock
W związku z ruchami rosyjskich wojsk w pobliżu granicy z Ukrainą, naczelny dowódca Sił Sojuszniczych NATO w Europie generał Tod D. Wolters zaproponował wzmocnienie sił na wschodniej granicy Sojuszu - w Rumunii i Bułgarii, informuje "Der Spiegel".

Według informacji "Der Spiegel" generał Wolters zaproponował niedawno, podczas tajnej wideokonferencji NATO z udziałem dowódców wojsk krajów partnerskich, rozszerzenie obecności wojsk NATO w Rumunii i Bułgarii, podobnie jak ma to miejsce w krajach nadbałtyckich i w Polsce w ramach misji Enhanced Forward Presence (EFP).

” - zauważa "Der Spiegel". W związku z tym NATO miałoby utworzyć własne kontyngenty EFP, liczące co najmniej 1500 osób w Bułgarii i w Rumunii. W Polsce i w krajach nadbałtyckich te jednostki NATO ćwiczą wspólnie z lokalnymi wojskami od 2017 roku, w nagłych wypadkach mając za zadanie działanie jako swego rodzaju dowództwo lub przyczółek do dalszego umacniania sojuszu.

NATO zareagowało misjami w krajach nadbałtyckich w odpowiedzi na nielegalną aneksję Krymu przez Rosję w 2017 roku.

"Odpowiedni sygnał"

Rozszerzenie misji EFP byłoby odpowiednim sygnałem, stanowiącym odpowiedź na rozmieszczenie wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą. - zauważa „Der Spiegel”.

Wolters podkreślił, że rozszerzenie misji na południowo-wschodnią flankę NATO nie jest prowokacją. Zwiększona obecność wojsk służy raczej zapewnieniu bezpieczeństwa krajów partnerskich. Ponadto NATO nadal miałoby przestrzegać tzw. ustawy NATO-Rosja, która zakazuje stałego stacjonowania dużych wojsk na wschodniej flance. Z tego powodu wojska nie stacjonują na stałe w krajach nadbałtyckich, lecz stale rotują.

Oficjalnie NATO nie chciało potwierdzać tych informacji o rozszerzeniu misji na wschodniej flance, jednak temat ten prawdopodobnie pojawi się na kolejnym spotkaniu ministrów obrony. Oana Longescu, rzeczniczka sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, potwierdziła jedynie, że.

 zauważa "Der Spiegel". W 2017 r. rząd w Berlinie szybko zaaprobował dostarczenie dużej części wojsk dla misji NATO na Litwie (obecnie stacjonuje ich tam 576).

Dla nowego rządu SPD, Zielonych i FDP pomysł ten "". Zieloni, którzy objęli resort spraw zagranicznych są "zdumiewająco otwarci na pomysł zwiększenia wojsk na wschodniej flance NATO". Jednak SPD może zinterpretować tę nową misję NATO jako prowokowanie Rosji i dlatego prawdopodobnie przyjmie ją bardzo krytycznie - przypuszcza "Der Spiegel".

Minister obrony Christine Lambrecht (SPD) w niedzielę ma złożyć wizytę niemieckim żołnierzom, stacjonującym w ramach misji EFP na Litwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj