Choć wcześniejsze wnioski Rosjan były odrzucane i parze groziła deportacja do kraju, ostatecznie prawnik, który ją reprezentuje, otrzymał potwierdzenie zagwarantowania swym klientom prawa pobytu w Holandii. Rosjanie mieli przekazać holenderskim służbom istotne informacje związane z zestrzeleniem nad wschodnią Ukrainą samolotu linii Malaysia Airlines 17 lipca 2014 roku.

Reklama

Holenderska Służba ds. Imigracji i Naturalizacji (IND) początkowo nie uznała ich historii za wiarygodną i aż trzykrotnie odrzucała wnioski o azyl. Jak informuje "De Volkskrant", służba wywiadu obawiała się o los pary i - zdaniem gazety - naciskała na IND, aby wydano im pozytywną decyzję.

Zestrzelony samolot wykonywał lot MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Zginęło wówczas 298 osób, w tym 193 Holendrów. Maszynę zestrzelili prorosyjscy separatyści przy użyciu pocisku kierowanego ziemia-powietrze Buk.

Wyrok najwcześniej jesienią 2020 roku

W środę holenderska prokuratura zażądała kary dożywotniego więzienia dla czterech mężczyzn podejrzanych o zestrzelenie samolotu. Według śledczych Rosjanie Siergiej Dubinski, Igor Girkin i Oleg Pułatow oraz Ukrainiec Leonid Charczenko zajmowali kluczowe stanowiska w oddziałach rebeliantów walczących na wschodniej Ukrainie. Cała czwórka przebywa w Rosji. Wyrok w trwającym od marca 2020 roku procesie dotyczącym zestrzelenia samolotu zapadnie najwcześniej jesienią 2022 roku.