"Rosjanie mają różne zamiary wobec różnych regionów Ukrainy; moim zdaniem nawet jeśli nie uda im się zdobyć Kijowa, chcą pozostawić w swoich rękach południową część kraju, obszar między Krymem a Donbasem" – mówi ukraiński historyk Roman Kabaczij, który przebywa obecnie ok. 40 km od stolicy kraju.
Kabaczij zauważa, że rosyjscy żołnierze w położonym na południu Ukrainy Chersoniu zachowują się inaczej niż w Buczy pod Kijowem. - – zaznacza.
- opowiada Kabaczij. – relacjonuje.
Historyk dodaje, że nieopodal Chersonia mieści się założona w dużej mierze przez polską społeczność wieś Prawdyne, która obecnie jest zupełnie odcięta od świata. Z informacji lokalnych władz wynika, że do mieszkańców nie trafia jedzenie ani leki, nie ma tam również prądu. - – opowiada Kabaczij.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP