Cichanouska podkreśliła, że "bardzo ważne jest, by oba narody w tym strasznym czasie zachowały jedność".
Zadanie polityków
– powiedziała Cichanouska w nagraniu.
– zaznaczyła.
Cichanouska wspomniała o pomocy, którą okazują uchodźcom z Ukrainy uchodźcy z Białorusi w Polsce i na Litwie, a także o białoruskich ochotnikach, którzy walczą po stronie Ukrainy. Przypomniała również białoruskich "partyzantów kolejowych", którzy dokonywali aktów dywersji na kolei, by utrudnić transport rosyjskiego uzbrojenia na Białorusi, a także o blogerach z projektu Biełaruski Hajun, monitorujących ruchy wojsk i uzbrojenia w tym kraju.
Więźniowie polityczni
Zaznaczyła, że w białoruskich więzieniach przebywają tysiące ludzi, a każdy sprzeciw wobec władzy jest surowo karany - kary więzienia grożą za komentarze w internecie, a za próbę organizacji oporu można zostać skazanym na najwyższy wymiar kary.
– podkreśliła.
"Nie" dla języka rosyjskiego
– podkreśliła.
Dodała, że oba narody – białoruski i ukraiński "chcą się uwolnić od rosyjskiej okupacji i pokonać dyktaturę" i rozumieją się "jak nigdy wcześniej". Zaapelowała do Zełenskiego, by następnym razem, gdy będzie zwracał się do Białorusinów, nie przechodził na język rosyjski.
Apel Zełenskiego
W niedzielę prezydent Ukrainy zwrócił się do Białorusinów, by nie pozwolili na wciągnięcie ich kraju do bezpośredniego udziału w wojnie. Jak powiedział, Kreml "już zdecydował o wszystkim za nich".
Władze Ukrainy zwracają uwagę, że Rosja ponownie zwiększa swoją obecność wojskową na Białorusi oraz intensywność ataków z jej terytorium, czego dowodem jest m.in. wystrzelenie kilkudziesięciu rakiet 25 czerwca. Nie wykluczają również, że może dojść do prowokacji z terytorium Białorusi, a także, że z czasem kraj ten może zaangażować swoje siły w rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie.