Dziennik Gazeta Prawana logo

Japoński parlamentarzysta planuje wizytę na Tajwanie, która może rozgniewać Chiny

17 sierpnia 2022, 09:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tajwan
<p>Tajwan</p>/shutterstock
Japoński parlamentarzysta Keiji Furuya planuje odwiedzić Tajwan w przyszłym tygodniu – podała agencja Kyodo, powołując się na anonimowe źródła. Może to wywołać gniew ChRL, której wojska prowadziły duże ćwiczenia wokół Tajwanu w odwecie za wizyty przedstawicieli Kongresu USA.

Furuya, członek rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (LDP), zasiada w niższej izbie japońskiego parlamentu i kieruje ponadpartyjną grupą zabiegającą o zacieśnienie współpracy z Tajwanem. Według planów ma się tam spotkać z prezydent Tsai Ing-wen i tajwańskimi urzędnikami odpowiedzialnymi za obronność – podała japońska agencja.

Według Kyodo Fukuya był na Tajwanie ostatnio w 2020 roku, ale kolejna wizyta może sprowokować Chiny, ponieważ przypada na okres nasilonych napięć związanych z niedawną wizytą przewodniczącej amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi w Tajpej. Pekin stanowczo protestował przeciwko wizycie Pelosi i w odwecie prowadził bezprecedensowe manewry wojskowe wokół Tajwanu.

Japońska agencja prasowa Jiji podała tymczasem w środę, cytując anonimowe źródła, że planowana jest również wizyta doradcy ds. bezpieczeństwa państwowego Japonii Takeo Akiby w Chinach, gdzie miałby się spotkać z naczelnym dyplomatą Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Yangiem Jiechim i wyrazić zaniepokojenie rządu w Tokio z powodu ćwiczeń chińskiej armii w pobliżu Tajwanu.

Odwet za wizytę Pelosi

W ramach manewrów, określanych przez Pekin jako odwet za wizytę Pelosi, chińskie wojsko wystrzeliło szereg pocisków balistycznych, z których część spadła do wody w wyłącznej strefie ekonomicznej Japonii. Gdy w niedzielę na Tajwan przybyła z niezapowiadaną wizytą kolejna delegacja amerykańskiego Kongresu, Chiny ponownie zareagowały ćwiczeniami wojskowymi.

Chińskie władze nałożyły też sankcje na Pelosi oraz na litewską wiceminister transportu i komunikacji Agne Vaiciukevicziute, która również odwiedziła niedawno Tajwan. Chińskie MSZ określiło jej wizytę jako „skandaliczny i prowokacyjny czyn”.

Komunistyczne władze w Pekinie uważają rządzony demokratycznie Tajwan za część terytorium ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, nie wykluczając przy tym możliwości użycia siły. Stanowczo sprzeciwiają się też wizytom wysokiej rangi urzędników z państw demokratycznych na Tajwanie. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj