Od kilku tygodni Panarin udziela co najmniej dwóch wywiadów dziennie. "To rekord. Ale myślę, że zainteresowanie jeszcze wzrośnie" - mówi. Jego teoriami zainteresował się także prestiżowy "The Wall Street Journal".
Panarin przewiduje, że doprowadzą jesienią przyszłego roku do wybuchu nowej wojny domowej oraz całkowitego upadku dolara. Następnie, . Na dodatek żadna z części USA nie będzie znaczącym graczem na globalnej scenie.
Zachodnie stany - nazwane przez Panarina Republiką Kalifornijską - zostaną przejęte przez Chiny lub będą pod ich wpływem. Południowe - czyli - wejdą lub znajdą się pod meksykańską dominacją. bądź będzie kontrolować , zaś . , natomiast .
>>> Przeczytaj, co o tezach Panarina myśli politolog Aleksiej Makarkin
"Obecnie prawdopodobieństwo, że rozpad nastąpi wynosi procentowo 55:45" - przekonuje Panarin. Zastrzega jednak, że , gdyż co prawda stanie się najważniejszym mocarstwem, ale zarazem mocno ucierpi na skutek uzależnienia od dolara i handlu z USA.
Mimo to jego przepowiednie stały się miła muzyką dla uszu Kremla, który w ostatnich czasach obwinia Waszyngton o wszystko - od konfliktu na Bliskim Wschodzie do światowego kryzysu gospodarczego. , który na co dzień , nie tylko stał się częstym gościem państwowych mediów, ale jego teorie stały się nagle przedmiotem poważnych konferencji naukowych.
>>>Kasa Kaliforni jest pusta. Co zrobi Terminator?
Sam Panarin przywołuje osobę francuskiego politologa i demografa Emmanuela Todda, który przepowiedział upadek Związku Sowieckiego na 15 lat przed tym wydarzeniem. "Kiedy mówił o tym w 1976 roku, też wszyscy się z niego śmiali" - przypomina Panarin.