Według ośrodka analitycznego Rosja kieruje oddziały Gwardii Narodowej (Rosgwardii) do obwodu ługańskiego z powodu słabnącego poparcia dla wojny wśród separatystów z tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej. ISW ocenia, że milicje separatystów mogą odmawiać walki poza granicami obszaru, do którego roszczą sobie pretensje. Obecność Rosgwardii może również służyć tłumieniu niepokojów w regionie.
"Przekierowanie oddziałów Rosgwardii do pilnowania porządku w obwodzie ługańskim odciąga te oddziały z innych części Ukrainy, co najprawdopodobniej przyczyni się do tego, że Rosja w dalszym ciągu nie będzie w stanie przełożyć ograniczonych zdobyczy taktycznych na sukces operacyjny" – twierdzi amerykański think tank.
"Przed tym ostrzegały władze Ukrainy"
Rosyjscy urzędnicy mogli tymczasem przeprowadzić operację pod fałszywą flagą w okupowanym Doniecku, by oskarżyć o to Ukraińców i wykorzystać jako pretekst do ataków na ukraińskie budynki rządowe w Dniu Niepodległości Ukrainy 24 sierpnia. Władze Ukrainy ostrzegały, że Rosja może tego dnia dokonać ostrzałów rakietowych i artyleryjskich na Kijów.
- napisano w raporcie.
- dodano.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.