Dziennik Gazeta Prawana logo

Radny popierał atak na Ukrainę, dumnie jeździł autem z literą "Z". Ale kiedy trafił na front...

21 października 2022, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zdjęcie radnego na froncie
<p>Zdjęcie radnego na froncie</p>/Telegram
"Radny z Kraju Krasnodarskiego na południu Rosji, który demonstrował poparcie dla wojny z Ukrainą, trafił na front, skąd skarży się, że jego oddział został porzucony w polu i nie ma amunicji ani leków" - podał niezależny portal Meduza.

Portal powołuje się na nagranie wideo, opublikowane na kanale Astrapress na serwisie Telegram.

Na wideo jeden z wojskowych zwraca się do i opowiada, że jego grupa znajduje się. -  - mówi. Skarży się, że nie mają żadnego wyposażenia, nie wiedzą,, nie mają ani amunicji, ani leków. Wojskowi palą ogniska i czekają na rozkazy; nie dostają żadnych informacji i nawet nie wiedzą, gdzie się znajdują.

Wojskowy mówi, że chce i demonstruje, jak żyje jego oddział - w wykopanej ziemiance, podczas gdy część ludzi już choruje.

Jak podał niezależny portal Sota, mężczyzna na nagraniu został rozpoznany. Jest nim Anton Kuligin, radny z miasta Tichorieck w kraju Krasnodarskim. Zanim został wysłany na front, Kuligin jeździł samochodem oklejonym znakami "Z" i "V", czyli symbolami rosyjskiej inwazji na Ukrainę - podaje Sota.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj