— napisał w niedzielę na Twitterze sędzia hrabstwa Clay Jenkins. Dodał, że władze pracują nad identyfikacją ofiar.
Hank Coates, prezes firmy, która zorganizowała pokaz lotniczy, powiedział, że jeden z samolotów, bombowiec B-17, ma zazwyczaj załogę od czterech do pięciu osób. Drugi, myśliwiec P-63 Kingcobra, ma jednego pilota. - dodał.
Straż pożarna poinformowała, że nie zgłoszono żadnych obrażeń wśród osób obserwujących pokaz lotniczy na ziemi.
Na kilku filmikach opublikowanych w mediach społecznościowych widać, że myśliwiec wleciał w bombowiec, powodując zderzenie obu maszyn z ziemią i pojawienie się kuli ognia i dymu.
B-17, znany jako "latająca forteca", to ogromny czterosilnikowy bombowiec, który był filarem amerykańskiej potęgi powietrznej podczas II wojny światowej i jest jednym z najbardziej znanych samolotów bojowych w historii USA. Większość maszyn tego typu została zezłomowana pod koniec wojny, a tylko kilka pozostało czynnych; są one głównie prezentowane są one w muzeach i na pokazach lotniczych.
P-63 Kingcobra, amerykański samolot myśliwski, był używany głównie przez siły radzieckie podczas II wojny światowej.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.