Dziennik Gazeta Prawana logo

Słowa Łukaszenki na spotkaniu z Putinem zwiększyły obawy. Ekspert: Nie należy spodziewać się niczego dobrego

19 grudnia 2022, 20:01
[aktualizacja 20 grudnia 2022, 06:17]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka
<p>Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka</p>/PAP/EPA
Łukaszenka w przeddzień wizyty Putina gorączkowo zapewniał, że Rosjanie nie mają efektywnej kontroli nad polityką państwa.

Od czerwca 2019 r. wszystkie spotkania Alaksandra Łukaszenki z Władimirem Putinem odbywały się poza Białorusią. Stąd przyjazd rosyjskiego prezydenta do Mińska, zapowiedziany w dodatku dopiero w czwartek, wywołał duże zainteresowanie. Amerykański Institute for the Study of War napisał w niedzielę, że spotkanie może być "częścią wysiłków zmierzających do zademonstrowania proaktywności oraz stworzenia warunków informacyjnych przed nową fazą wojny”. Jeden z najważniejszych ukraińskich dowódców gen. Serhij Najew połączył wyjazd z piątkowym spotkaniem Putina z rosyjskimi dowódcami, na którym miano rozmawiać o kolejnych celach wojny.

Druga wizyta Szojgu w grudniu

Dla ministra obrony Siergieja Szojgu wyjazd do Mińska był już drugim w tym miesiącu. 4 grudnia podpisał ze swoim białoruskim odpowiednikiem protokół odnawiający umowę o współpracy wojskowo-technicznej, którego treści nie upubliczniono. Równolegle Białorusini rozpoczęli niezapowiedzianą inspekcję gotowości bojowej sił zbrojnych, która zakończyła się wczoraj. Także w poniedziałek rosyjski resort obrony zapowiedział przeprowadzenie na Białorusi batalionowych ćwiczeń taktycznych. Mają w nich wziąć udział żołnierze już obecni na terenie sąsiedniego kraju, których – jeśli wierzyć białoruskim źródłom oficjalnym – jest 9 tys. To element realizacji uzgodnień z październikowego spotkania Łukaszenki z Putinem, podczas którego ogłoszono zamiar stworzenia wspólnego zgrupowania , jak nazywa się struktura integracyjna obu państw. 4 grudnia Łukaszenka mówił, że siły zbrojne obu państw są zdolne do działania „jako jedna armia”.

Władze ukraińskie nie widzą na razie sygnałów świadczących o przygotowaniach do uderzenia z północy, ale nie wykluczają takiego wariantu w przyszłości. U progu inwazji Białoruś udostępniła swoje terytorium Rosjanom, którzy zostali na terenie tego kraju po długotrwałych ćwiczeniach, a następnie ruszyli w stronę Kijowa, skąd wycofali się na przełomie marca i kwietnia. Mińsk pozwolił też Rosji korzystać z własnych lotnisk, poligonów, szpitali i kolei. –– powiedział Ukrajinśkiej prawdzie rzecznik pograniczników Andrij Demczenko. W dłuższej perspektywie Kijów liczy się z możliwością powtórzenia ataku z 24 lutego.  - powiedział w ubiegłotygodniowym wywiadzie dla „The Economist” głównodowodzący ukraińskimi siłami gen. Wałerij Załużny.  dodawał.

"Kreml nie zamierza zmuszać Białorusi"

Rzecznik Putina Dmitrij Pieskow zapewniał, że Kreml nie zamierza zmuszać Białorusi do udziału w  przekonywał. Tego typu słowa tylko zwiększyły obawy. "Ta wyprzedzająca fraza Łukaszenki wskazuje, że po tym spotkaniu nie należy się spodziewać niczego dobrego dla białoruskiej państwowości - napisał politolog Andrej Jelisiejeu, odwołując się do przekonania, że gdy Łukaszenka niepytany zaczyna czemuś zaprzeczać, często można to uznać za potwierdzenie.

Łukaszenka dodawał, że oba kraje chcą przejść od rozważań taktycznych do strategicznych.  - powiedział przywódca, którego większość Zachodu przestała uznawać za prezydenta po sfałszowaniu wyborów w 2020 r. Wczoraj zaś mówił Putinowi, że przyszedł czas na uzgodnienie spraw, które można uzgadniać wyłącznie na poziomie głów państw. – mówił niedawno DGP Waleryj Kawaleuski, odpowiednik szefa MSZ w gabinecie Swiatłany Cichanouskiej. "Aktualny status suwerenności Białorusi odpowiada mniej więcej suwerenności Litwy, Łotwy i Estonii między jesienią 1939 r. a latem 1940 r. (od ultymatywnego zawarcia umów wojskowo-politycznych z Moskwą do ich faktycznej okupacji i aneksji)” – napisał Jelisiejeu.

Zarazem Łukaszenka sygnalizuje zamiar odmrożenia relacji z Zachodem. Temu służy powołanie nieskompromitowanego w oczach zagranicy dyplomaty Siarhieja Alejnika na szefa MSZ oraz niepubliczne, choć nieprzynoszące efektów kontakty ze Szwajcarią i Stolicą Apostolską. Jak powiedział politolog Arciom Szrajbman w rozmowie z „Zierkałem”, Białoruś proponuje otwarcie tranzytu ukraińskiego zboża do portów Litwy i Łotwy (na razie handel odbywa się przez porty obwodu odeskiego i granicę ukraińsko-unijną). Dotychczas oczekiwała w zamian odblokowania tranzytu białoruskich nawozów potasowych. Teraz warunek miał się zmienić w "prośbę". W sobotę Łukaszenka napisał ciepły list do papieża Franciszka z okazji jego 86. urodzin, w którym zaprosił go do odwiedzenia Białorusi. "Nasze postrzeganie najaktualniejszych problemów współczesnego świata jest zbieżne" - czytamy. Jednakże niedawno władze odebrały katolikom jedną z najważniejszych świątyń, tzw. czerwony kościół w Mińsku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj