Dziennik Gazeta Prawana logo

50 tys. ludzi na bruk, 21 mld dolarów od rządu

18 lutego 2009, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Borykające się z kłopotami amerykańskie firmy samochodowe General Motors i Chrysler wystąpiły do rządu USA o kolejną pożyczkę. Dwójka gigantów z Detroit chce ponad 21 miliardów dolarów. Aby przetrwać kryzys, firmy planują też zwolnić 50 tys. ludzi i zredukować ilość wytwarzanych modeli

Jednak mimo nadziei na zastrzyk gotówki General Motors i Chrysler chcą zwolnić 50 tys. ludzi (GM 47 tys., Chrysler 3 tys.). Decyzja GM to największa redukcja zatrudnienia w USA od początku obecnego kryzysu gospodarczego. Niedawny największy producent samochodów na świecie zamknie też 5 kolejnych fabryk i zatrzyma produkcję 12 modeli.

Z 49 fabryk GM zostaną tylko 33 zakłady. Z ośmiu marek posiadanych przez firmę uratują się cztery - Chevrolet, Buick, Cadillac i GMC. Z rynku mogą zniknąć zatem takie legendy jak Hummer. Na niechcianego przez Amerykanów Saaba nie ma chętnych. Także Chrysler zapowiedział ograniczenie produkcji o jedną zmianę i zakończenie wytwarzania modeli Aspen, PT Cruiser oraz Dodge Durango. Firma planuje zmniejszyć dług o 5 mld dolarów i obciąć koszty o 700 mln dolarów. "Nie wiem, jak zareaguje rząd, ale Chrysler zrobił to, co należało" - ocenia Lincoln Merrihew z TNS Automotive Consulting.

Jednak obie firmy twierdzą, że mają poparcie związku zawodowego pracowników przemysłu samochodowego UAW, dealerów samochodowych i dostawców. General Motors zapowiada, że dzięki planowanym oszczędnościom w ciągu dwóch lat wypracuje zysk, a do 2017 roku spłaci wszystkie długi.

- powiedział szef GM Rick Wagoner, który chwalił plan jako "pełny, odpowiedzialny, elastyczny i możliwy do osiągnięcia".

Firmy ostrzegały wtedy, że bez pomocy państwa mogą zbankrutować. Ford, trzeci z Wielkiej Trójki amerykańskich producentów samochodów, nie wystąpił na razie o przyznanie pożyczki, ale zastrzegł, że może jej potrzebować w przyszłości. Departament Skarbu USA ma podjąć decyzję o udzieleniu firmom pomocy finansowej pod koniec marca. Jednak według BBC giganci z Detroit uznawani są za zbyt dużych, by można było im pozwolić na upadek. Bankructwo Wielkiej Trójki zrujnowałoby dostawców, dealerów i innych producentów związanych z branżą samochodową, co pociągnęłoby za sobą masowe zwolnienia i wzrost bezrobocia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj