"Wyniki są rozczarowujące. Dostępne bez ograniczeń jest tylko 44 proc. schronów. 21 proc. mają dostępność pięciominutową – zazwyczaj to schrony, które dyżurni otwierają w przypadku alarmu lotniczego" – powiadomił Kamyszyn w sobotę w Telegramie.
Tylko 15 proc. sprawnych schronów
Do 35 proc. schronów (1614 z 4655) w ogóle nie ma dostępu dla obywateli lub całkowicie nie nadają się one do użytkowania.
"Jeśli chodzi o stan, to tylko 15 proc. nadaje się bez istotniejszych zastrzeżeń. Jeszcze 50 proc. technicznie się nadaje, ale wymaga uporządkowania" – dodał minister.
Inspekcja wskutek tragedii
W Kijowie oraz w całej Ukrainie zarządzono tę inspekcję po tym, jak w stolicy trzy osoby, w tym dziecko, zginęły w wyniku ostrzału rakietowego, nie mogąc wejść do zamkniętego na klucz schronu.
Po tym zdarzeniu media donosiły o odnowieniu konfliktu mera Kijowa Witalija Kliczki z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.