Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml wydala 15 oficerów powiązanych z Grupą Wagnera. "Putin ma już plan..."

14 lipca 2023, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"W Rosji zwolniono już 15 oficerów powiązanych z Grupą Wagnera; najemnicy oddali ministerstwu obrony swoją broń ciężką" - oznajmił podczas piątkowej konferencji prasowej dowódca centrum wywiadowczego sił obronnych Estonii płk Margo Grosberg.

Los generała Siergieja Surowikina pozostaje niejasny już trzeci tydzień. Surowikin najprawdopodobniej został zatrzymany. Zwolniono też bliskich Jewgienijowi Prigożynowi (właścicielowi Grupy Wagnera - PAP) dwóch innych generałów i byłego wiceministra obrony Rosji generała Michaiła Mizincewa - ogłosił Grosberg.

Plan Putina

Putin ma już najpewniej listę osób i plan dotyczący tego, co zrobić z ludźmi, którym nie może ufać - dodał.

Dowódca estońskiego wywiadu powiadomił, że najemnicy z Grupy Wagnera oddali już ministerstwu obrony broń ciężką, a większość z nich znajduje się na okupowanych obszarach obwodu ługańskiego na wschodzie Ukrainy, jednak nie bierze udziału w walkach. W okolicach Woroneża w Rosji zauważono konwoje autobusów przewożących prawdopodobnie wagnerowców z Ukrainy na Białoruś - poinformował Grosberg.

Sytuacja na froncie

Komentując rozwój wydarzeń na froncie południowym na Ukrainie oświadczył, że rosyjscy żołnierze "nie podlegają rotacjom, a szeregi (agresora) są systematycznie dziesiątkowane ukraińskimi ostrzałami artyleryjskimi". Celem Ukraińców jest przytłoczenie przeciwnika na wąskich odcinkach frontu, by znaleźć jego słabe punkty; siły zbrojne Ukrainy koncentrują się na Berdiańsku, Melitopolu i Bachmucie - podkreślił Grosberg.

Bunt Prigożyna

24 czerwca wagnerowcy zajęli sztab rosyjskiej armii w Rostowie nad Donem, a następnie zaczęli posuwać się w kierunku Moskwy. Szef najemników Prigożyn, od dawna skonfliktowany z częścią rosyjskiego establishmentu wojskowego dowodzącą inwazją na Ukrainę, domagał się "przywrócenia sprawiedliwości" w armii i odsunięcia od władzy ministra obrony Siergieja Szojgu.

Tego samego dnia wieczorem Prigożyn ogłosił odwrót i wycofanie najemników do obozów polowych, by "uniknąć rozlewu krwi". Miało to być rezultatem układu białoruskiego autorytarnego lidera Alaksandra Łukaszenki z Prigożynem, zawartego w porozumieniu z Putinem. Zgodnie z tymi uzgodnieniami część bojowników Grupy Wagnera i sam Prigożyn mieliby przemieścić się na Białoruś.

Z Tallina Jakub Bawołek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj