Dziennik Gazeta Prawana logo

Odrzutowiec z garażem dla arabskiego księcia

7 czerwca 2009, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Takich luksusów nie ma nawet na pokładzie Air Force One Baracka Obamy. Na specjalne zamówienie jednego z bliskowschodnich miliarderów angielska firma Design Q zamienia największy pasażerski samolot świata - airbusa A380 - w prywatny odrzutowiec. Choć przeróbka potrwa trzy lata, już teraz został on nazwany latającym pałacem.

Kosztujący zwykły A380 mieści w zależności od wersji 555 lub 853 pasażerów. Po przeróbce, która zwiększy jego koszt ponaddwukrotnie, maszyną będzie mogło podróżować maksymalnie kilkadziesiąt osób. Będą za to mieli do dyspozycji iście królewskie warunki.

>>>Koniec petrodolarów. Będzie wspólna waluta

Na najniższym poziomie będą m.in. g (zapewne dla rolls-royce’ów lub maybachów), wyłożona marmurem 2-milimetrowej grubości (by nie obciążać za bardzo samolotu) dla czterech osób oraz na podłodze wyświetlającym wirtualny obraz terenu, nad którym samolot akurat przelatuje. Piętro wyżej – sala konferencyjna wyposażona w dotykowe ekrany, , a także ok. 20 rozkładanych foteli lotniczych - takich jak zwykle są w klasie biznes - dla dodatkowych gości.

>>>Rosja i OPEC chcą drogiej ropy

Właściciel samolotu i najważniejsi pasażerowie mają też do dyspozycji cztery apartamenty na górnym poziomie, w których znajdują się Pomiędzy poszczególnymi poziomami można się przemieszczać efektownymi spiralnymi schodami lub znajdującą się wewnątrz nich windą.

Niczego takiego na rynku dotąd nie było – mówi dziennikowi "Daily Mail" Gary Doy, współzałożyciel Design Q. "Będzie tu " - zapewnia.

>>>Arabami będą rządzić kobiety

Choć firma oficjalnie nie ujawnia, kto zażyczył sobie tak ekstrawaganckiej przeróbki, wiadomo, że jest to 54-letni bratanek króla Abdullaha jest bowiem jedyną jak dotąd prywatną osobą, która złożyła zamówienie na airbusa A380. Z majątkiem szacowanym na 13,3 miliarda dolarów zajął on sporządzanej przez magazyn "Forbes".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Autor bez zdjęcia
Bartłomiej Niedziński
Dziennikarstwem zajmuje się od 11 lat, przed „DGP” pracował m.in. w Polskiej Agencji Prasowej, „Życiu”, „Przekroju”, „Fakcie” i „Dzienniku”. Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się Europą Zachodnią, w tym przede wszystkim Wielką Brytanią i Irlandią, Ameryką Łacińską, a także rynkami surowcowymi.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBoris Johnson kontra "najniebezpieczniejsza kobieta Wielkiej Brytanii". Kto wygra to starcie? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj