Irański prezydent zdecydował się na otwartą konfrontację ze swoimi przeciwnikami z obozu reformistów. W trakcie weekendu do aresztu trafiło około stu prominentnych polityków należących do dwóch głównych ugrupowań opozycji.
Wśród zatrzymanych są m.in. byli współpracownicy liberalnego prezydenta Alego Chatamiego. Jak ustaliła jednak agencja AFP, za kratkami znaleźli się tylko członkowie Islamskiego Frontu Irańskiego Uczestnictwa (Moszkerat) oraz Organizacji Mudżahedinów Rewolucji Islamskiej (OMRI).
Według oficjalnych danych kandydat opozycji nie zdołał przeszkodzić Mahmudowi Ahmadineżadowi, urzędującemu prezydentowi Iranu, na drodze do reelekcji. Ahmadineżad zdobył 62,6 proc. głosów, Musawi zebrał poparcie rzędu 33,7 proc. Na wieść o porażce kandydata opozycji, jego zwolennicy wyszli w sobotę na ulice Teheranu, protestując przeciw fałszerstwom wyborczym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|