"Ani premier Mateusz Morawiecki, ani jego kancelaria nie otrzymali zaproszenia od węgierskiego rządu na żadne z tych wydarzeń" - napisała kancelaria polskiego premiera w odpowiedzi na pytanie tygodnika. Podobne zapewnienie przesłała kancelaria premiera Słowacji Ludovita Odora, który jest etnicznym Węgrem.

Reklama

Kto pojawił się w Budapeszcie?

W Budapeszcie pojawili się za to przywódcy kilku państw Azji Środkowej, emir Kataru, prezydent Turcji Erdogan oraz byli szefowie rządów Czech, Słowenii i Austrii - Andrej Babisz, Janez Jansza i Sebastian Kurz. W stolicy Węgier nie było żadnego z przywódców państw Unii Europejskiej - zauważył "HVG".

"Podczas gdy premierzy Węgier i Polski nadal współpracują w Unii Europejskiej, aby sprzeciwić się pakietowi migracyjnemu, to od czasu wojny na Ukrainie w tradycyjnie dobrych stosunkach węgiersko-polskich odnotowano niespotykany upadek" - ocenił tygodnik.

Tak tłumaczą się Węgry

Jak wyjaśnił w czwartek Gergely Gulyas, szef kancelarii premiera Orbana, brak zaproszeń dla wspomnianych przez "HVG" przywódców krajów wynika z tego, że w Polsce trwa kampania wyborcza, a Słowacja ma tymczasowego premiera. Jesteśmy suwerennym krajem, robimy to co uznajemy za stosowne – zadeklarował Gulyas.

Z Budapesztu Marcin Furdyna