Dziennik Gazeta Prawana logo

"WSJ": Chińscy "turyści" masowo błądzą w USA. Tak się składa, że w okolicach baz wojskowych...

4 września 2023, 21:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Baza wojsk USA
Shutterstock
Pentagon jest zaniepokojony coraz częstszymi próbami wejścia na teren baz wojskowych przez obywateli Chin, podających się za turystów - informuje w poniedziałek "Wall Street Journal". Według gazety, odnotowano setki takich przypadków i służą one celom szpiegowskim.

Jak przekazał dziennik, powołując się na przedstawicieli amerykańskiej administracji, powtarzające się incydenty wydają się nastawione na zbadanie i testowanie procedur bezpieczeństwa w amerykańskich instalacjach. Według rozmówców "WSJ", osoby próbujące wejść na teren baz to Chińczycy, zmuszani do tego przez chińskie służby.

W wielu przypadkach wydają się wykorzystywać dany im scenariusz, twierdząc, że zabłądzili lub że mają rezerwację w hotelu znajdującym się na terenie bazy. W innych znaleziono np. chińskich nurków w mętnych wodach obok wyrzutni rakiet, czy ludzi, którzy weszli na teren poligonu rakietowego w Nowym Meksyku. Niektórym z nich udało się wjechać do bazy po prostu przejeżdżając bez zatrzymania przez punkty kontrolne.

"Przewaga, którą mają Chińczycy…"

Według byłej funkcjonariuszki wywiadu i ekspertki think-tanku CSIS Emily Harding, jest to znany w środowisku problem, zaś Chińczycy wykorzystują przy tym fakt, że próby te nie są obarczone dużym ryzykiem.

"Przewaga, którą mają Chińczycy, polega na tym, że są skłonni rzucać do tego ludzi w dużych liczbach. Jeśli kilku z nich zostanie przyłapanych, władzom USA będzie bardzo ciężko udowodnić cokolwiek poza wtargnięciem, zaś ci, którzy nie zostaną złapani, mogą zebrać coś użytecznego" - powiedziała Harding.

Jak zaznaczyła, w analogicznej sytuacji w Chinach obywatel USA znalazłby się w poważnych tarapatach.

Proceder ten na tyle niepokoi Waszyngton, że Kongres rozważa przyjęcie regulacji, by przeciwdziałać chińskim intruzom. Jak stwierdził cytowany przez gazetę kongresmen Demokratów Jason Crow, lokalne władze nie wiedzą, jak radzić sobie i reagować na podobne przypadki.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj