Jak wskazano w codziennej aktualizacji wywiadowczej, choć Rosja nadal jest w stanie wykorzystywać inne zdolności uderzeniowe, ataki DA były główną metodą przeprowadzania precyzyjnych uderzeń z dystansu. Rosja prawie na pewno musiała zredukować częstotliwość ataków, aby uzupełnić zmniejszające się zapasy pocisków manewrujących AS-23a (w kodzie NATO: Kodiak).
Drony zamiast bombowców?
"Rosja prawdopodobnie wykorzysta zapasy niedawno wyprodukowanej dla DA amunicji do uderzenia w ukraińską infrastrukturę energetyczną w okresie zimowym. Jest wysoce prawdopodobne, że Rosja będzie nadal uzupełniać każdą taką kampanię atakami bezzałogowych statków powietrznych" - oceniono.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.