Kim Dzong Un apeluje do koreańskich kobiet

Północnokoreański dyktator Kim Dzong Un płakał, gdy wzywał kobiety do posiadania większej liczby dzieci, mówiąc, że ich obowiązkiem jest powstrzymanie spadającego wskaźnika urodzeń w kraju w celu wzmocnienia potęgi narodowej - informuje "Daily Mail", powołując się na państwowe media w Korei Północnej.

Reklama

Na nagraniach dostępnych w internecie widać, jak przywódca ociera oczy chusteczką, zwracając się do tysięcy kobiet zgromadzonych na Narodowym Spotkaniu Matek w Pjongjangu w niedzielę. Widownia nie pozostała bierna i postanowiła dołączyć do Kim Dzong Una w manifestacji swoich emocji, otwarcie płacząc.

Korea Północna wymiera? Gorzej w Korei Południowej

Jak pisze brytyjski tabloid, "chociaż uzyskanie szczegółowego obrazu trendów populacyjnych w Korei Północnej jest niezwykle trudne ze względu na ograniczone statystyki, rząd Korei Południowej ocenia, że wskaźnik dzietności na północy stale spadał przez ostatnie 10 lat".

Według południowokoreańskiej rządowej agencji statystycznej całkowity współczynnik dzietności w Korei Północnej, czyli średnia liczba dzieci, których narodzin oczekuje się od kobiety w ciągu jej życia, wyniosła 1,79 w 2022 r., co oznacza spadek z 1,88 w 2014 roku - pisze brytyjski dziennik. Współczynnik dzietności pozostaje jednak wyższy niż w niektórych krajach sąsiadujących z Koreą Północną, które zmagają się z podobną tendencją spadkową. "Spadek jest nadal wolniejszy niż w bogatszej Korei Południowej, której współczynnik dzietności w ubiegłym roku wyniósł 0,78, w porównaniu do 1,20 w 2014 roku" - podaje "Daily Mail".