Wybuch zdalnie sterowanego ładunku wybuchowego umieszczonego w pobliżu jednej z dróg przebiegających przez południowy Afganistan zabił dziś czterech żołnierzy US Army. Po wtorkowej eksplozji „ajdika” liczba zagranicznych żołnierzy zabitych w tym roku w Afganistanie wzrosła już do 295.
Oznacza to, że bieżący rok jest najkrwawszym od amerykańskiej interwencji pod Hinudukuszem w październiku 2001 r. Poprzednio rekordowym pod względem strat był rok 2008 - zginęło wówczas 294 cudzoziemców.
Sierpień 2009 to także drugi z kolei najbardziej krwawy miesiąc dla wojsk amerykańskich. Po dzisiejszej eksplozji w południowym Afganistanie liczba poległych żołnierzy US Army wzrosła do 41. W lipcu zginęło ich 44.
Jak na razie amerykańskie dowództwo nie ujawniło szczegółów wtorkowego zdarzenia. Najprawdopodobniej do eksplozji doszło w prowincji Helmand, gdzie od lipca trwa wileka antytalibska operacja Amerykanów „Khanjar” (z pasztuńskiego Cios Miecza) w którą zaangażowanych jest 4 tys. Marines.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|