Dziennik Gazeta Prawana logo

Po amerykańskim ataku Irak ma dość wojsk USA w swoim kraju. To koniec pewnej epoki

5 stycznia 2024, 13:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Drone attack on security headquarters in the Iraqi capital Baghdad
Członkowie irackich szyickich Sił Mobilizacji Ludowej (PMF) w pobliżu bramy po zgłoszonym ataku drona na kwaterę główną sił bezpieczeństwa w Bagdadzie, 4 stycznia/PAP/EPA
W czwartek w wyniku amerykańskiego ataku zginął przywódca milicji w Bagdadzie. Dziś rząd Iraku zdecydował, że czas zakończyć obecność koalicji wojskowej w Iraku pod wodzą USA.

Irak przygotowuje się do zakończenia misji pod dowództwem USA

Iracki rząd zapowiedział, że utworzy specjalny komitet, który ma przygotować zakończenie misji międzynarodowej koalicji pod przywództwem Stanów Zjednoczonych - pisze Agencja Reutera, powołując się na biuro premiera Muhammada Szija as-Sudaniego.

Oświadczenie Sudaniego pojawiło się dzień po tym, jak w wyniku amerykańskiego ataku zginął przywódca milicji w Bagdadzie. To zaś wywołało gniew grup powiązanych z Iranem, które zażądały od rządu irackiego zakończenia obecności koalicji w Iraku.

W ataku zginął Mushtaq Jawad Kazim al-Jawari, lider szyickiej radykalnej bojówki Harakat Hezbollah al-Nujaba, który był zaangażowany w planowanie i przeprowadzanie ataków na amerykański personel - twierdzi Pentagon.

"Rząd wyznacza datę rozpoczęcia prac dwustronnego komitetu, który ma podjąć kroki w celu trwałego zakończenia obecności sił międzynarodowej koalicji w Iraku" - czytamy w oświadczeniu biura premiera. W skład komitetu wejdą przedstawiciele koalicji wojskowej - podaje Reuters.

Misja USA w Iraku

Stany Zjednoczone dysponują 900 żołnierzami w Syrii i 2,5 tys. w Iraku w ramach misji, której celem jest doradztwo i pomoc lokalnym siłom próbującym zapobiec odrodzeniu się tzw. Państwa Islamskiego. PI, organizacja terrorystyczna, w 2014 r. zajęła znaczną część Syrii i Iraku, zanim została pokonana.

Sytuację dodatkowo komplikuje regionalna układanka sojuszy. Grupy milicji w Iraku i Syrii powiązane są z Iranem. Sprzeciwiają się izraelskiej kampanii w Strefie Gazy i obarczają USA częściową odpowiedzialnością za jej rezultat.

Państwo Islamskie przyznało się w czwartek do dwóch eksplozji w Iranie, w których zginęły 84 osoby, a wiele zostało rannych podczas uroczystości upamiętniających generała Kasema Sulejmaniego, dowódcę elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds.

Sulejmani zginął 3 stycznia 2020 roku na lotnisku w Bagdadzie wskutek amerykańskiego ataku dronów. Był obwiniany przez USA o planowanie i przeprowadzenie zamachów na obiekty amerykańskie na Bliskim Wschodzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj