Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwszy taki przypadek w historii. Polska przekazała podejrzanego Tajwanowi

7 lutego 2024, 18:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Taipei,,Taiwan-,July,7,,2023:,Building,View,Of,The,Ministry
Siedziba tajwańskiego ministerstwa spraw zagranicznych/ShutterStock
Zatrzymany w Polsce Tajwańczyk, podejrzewany o międzynarodowe defraudacje, miał początkowo trafić do Chin w ramach procedury ekstradycyjnej. Jednak postanowił odwołać się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Podejrzany Tajwańczyk miał trafić do Chin

Tajwan, który nie ma kontaktów dyplomatycznych z większością krajów, zdołał po raz pierwszy doprowadzić do ekstradycji swego obywatela. Poszukiwany za defraudacje mężczyzna przebywał w Polsce, a na wyspę wrócił w styczniu - podała w środę AFP.

Tajwańczyk, którego zidentyfikowano tylko z nazwiska, Liu, podejrzany jest o międzynarodowe defraudacje w sektorze telekomunikacji. W Polsce został zatrzymany w 2017 roku, a polskie władze podjęły początkowo decyzję o jego ekstradycji do Chin.

Jednak Liu odwołał się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC), który nie zgodził się na wydanie go Pekinowi - przekazało tajwańskie ministerstwo sprawiedliwości.

Polska przekazała zatrzymanego Tajwanowi

W 2023 roku Tajwan zwrócił się oficjalnie do Polski o wydanie Liu. "To po raz pierwszy nasz kraj zdołał doprowadzić do ekstradycji z innego kraju uciekiniera (z Tajwanu)" - podkreślił w komunikacie resort sprawiedliwości.

Ekstradycja była możliwa dzięki umowie między Tajpej i Warszawą, dotyczącej "współpracy prawnej w kwestii spraw karnych", która została podpisana przez przedstawicielstwa obu krajów, pełniące funkcje ambasad de facto. Porozumienie to weszło w życie w 2021 roku.

Tajwańskie ministerstwo spraw zagranicznych oświadczyło, że sprawa Liu dowodzi "determinacji rządu, dotyczącej walki z przestępczością międzynarodową i jego zaangażowania na rzecz światowego bezpieczeństwa publicznego".

Chiny, które uznają Tajwan za część ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, występowały już wielokrotnie do wielu państw o ekstradycję tajwańskich obywateli i domagały się, by nie przekazywano ich władzom Tajwanu - wyjaśnia AFP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj