Zaatakowano współpracownika Nawalnego Napastnik bił go młotkiem
Apel Wołkowa po śmierci Nawalnego
Kira Jarmysz poinformowała w mediach społecznościowych, że Leonid Wołkow, współpracownik Aleksieja Nawalnego został zaatakowany przed swoim domem we wtorek 12 marca.
Jak czytamy, napastnik rozpylił mu gaz w oczy. Na tym jednak nie koniec. Agresor zaczął bić współpracownika Nawalnego młotkiem.
Informacje o tym, że Leonid Wołkow mieszka na w Wilnie na Litwie przekazały niezależne rosyjskie media.
Zaatakowano współpracownika Nawalnego Napastnik bił go młotkiem
"Leonid Wołkow właśnie został zaatakowany przed swoim domem. Szyba w jego samochodzie została wybita, a w oczy rozpylono gaz łzawiący, po czym napastnik zaczął bić Leonida młotkiem. Teraz Leonid jest w domu, przyjeżdża do niego policja i karetka pogotowia" - napisała Kira Jarmysz, rzecznika prasowa Aleksieja Nawalnego.
Apel Wołkowa po śmierci Nawalnego
Przypomnijmy, że Aleksiej Wołkow po śmierci Nawalnego w łagrze wezwał do osobliwego protestu w dniu rosyjskich wyborów prezydenckich. Te mają się odbyć 17 marca.
Mamy jego bezpośredni testament polityczny. Południe przeciwko Putinowi. To jego (Nawalnego - red.) ostatni polityczny komunikat - wskazał Wołkow w nagraniu opublikowanym na platformie YouTube.
Moja kariera dziennikarska rozwija się aktualnie w redakcji Dziennik.pl. Wcześniej pisałam dla Wirtualnej Polski i Radia ZET. W wolnych chwilach lubię biegać i czytać, a także eksplorować bogactwa regionu, z którego pochodzę, czyli Podlasia. Edukację zdobyłam na Uniwersytecie w Białymstoku i Uniwersytecie Warszawskim. Najbardziej cenię sobie rozmowy z ludźmi; wszystkie historie, które słyszę, są dla mnie ważne. Zapraszam do kontaktu.