Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie wskazują na dwa państwa. "Wchodzą w otwarty konflikt"

2 kwietnia 2024, 15:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Atak na irańską placówkę dyplomatyczną w stolicy Syrii Damaszku sygnalizuje, że dotychczasowa pozakulisowa wojna pomiędzy Izraelem i Iranem w coraz większym stopniu przekształca się w otwarty konflikt
Atak na irańską placówkę dyplomatyczną w stolicy Syrii Damaszku sygnalizuje, że dotychczasowa pozakulisowa wojna pomiędzy Izraelem i Iranem w coraz większym stopniu przekształca się w otwarty konflikt/East News
Atak na irańską placówkę dyplomatyczną w stolicy Syrii Damaszku sygnalizuje, że dotychczasowa pozakulisowa wojna pomiędzy Izraelem i Iranem w coraz większym stopniu przekształca się w otwarty konflikt - donosi dziennik "New York Times" (NYT). 

Atak na irańską placówkę dyplomatyczną 

Do ataku na irańską placówkę dyplomatyczną w syryjskiej stolicy Damaszku doszło w poniedziałek. Prawdopodobnie przeprowadziły go izraelskie siły. 

W uderzeniu zginęło co najmniej trzech wyższych rangą irańskich dowódców i czterech innych oficerów, którzy nadzorowali tajne operacje Teheranu w regionie Bliskiego Wschodu. Była to jedna z najbardziej krwawych izraelskich operacji wymierzonych w Iran.

"Te ataki trwają od lat, a ich celem są głównie dowódcy wojskowi oraz naukowcy zajmujący się badaniami jądrowymi - zauważył "NYT", powołując się na szacunki dotyczące ofiar przedstawione przez władze Iranu i Syrii.

Izrael uderzył w obiekt posiadający status misji dyplomatycznej?

Czterech urzędników z Izraela, pragnących zachować anonimowość, potwierdziło w rozmowie z dziennikiem, że rząd tego państwa jest odpowiedzialny za ostrzał w Damaszku, ale zaprzeczyło, że zaatakowany obiekt posiadał status misji dyplomatycznej.

Odmienny pogląd wyraził ambasador Syrii w Iranie Szafik Dajub, który ocenił, że było to "jawne i całkowite naruszenie wszelkich międzynarodowych konwencji i norm".

Ministerstwo Obrony Syrii poinformowało, że siły zbrojne Izraela przeprowadziły tego dnia nalot na konsulat Iranu w Damaszku. Według syryjskich mediów państwowych zginęło co najmniej sześć osób, w tym generał brygady Mohammad Reza Zahedi, dowódca elitarnej irańskiej jednostki Al-Kuds w Syrii i Libanie.

"Iran zastrzega sobie prawo do podjęcia działań odwetowych" - oświadczyło MSZ tego kraju.

Choć nikt oficjalnie nie przyznał się do przeprowadzenia nalotu, syryjskie władze przypisały odpowiedzialność Izraelowi.

Ataki na proirańskich bojowników

26 marca portal Times of Israel przekazał za Syryjskim Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Wielkiej Brytanii, że co najmniej dziewięciu proirańskich bojowników, w tym ich przywódca, zginęło w nalotach na obiekt wojskowy we wschodniej części Syrii. Według tych doniesień ponad 20 osób zostało rannych. Wcześniej, w drugiej połowie lutego, syryjskie państwowe agencje informowały o co najmniej dwóch ofiarach śmiertelnych izraelskiego uderzenia na obiekty wojskowe w Damaszku, prawdopodobnie wykorzystywane przez Irańczyków.

Izrael od lat przeprowadza ataki na cele w Syrii, uznawane za powiązane z Iranem. Wpływy Teheranu w Syrii wzrosły od czasu, gdy Iran zaczął wspierać syryjskiego dyktatora Baszara el-Asada w wojnie domowej, która rozpoczęła się w 2011 roku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj