Konie należące do Household Cavalry, jednostki, której rolą jest m.in. ochrona monarchy, uciekły około godz. 8.25 rano z ćwiczeń odbywających się na Horse Guards Parade, placu defilad znajdującym się nieopodal Pałacu Buckingham. Co najmniej jeden z nich zrzucił z grzbietu jeźdźca.

Reklama

Armia potwierdziła incydent, a w mediach pojawiły się nagrania wideo przedstawiające dwa konie galopujące po ulicach Londynu oraz podążający za nimi samochód. Na nagraniach widać też plamę krwi na sierści jednego z koni, a według relacji świadków jedno ze zwierząt staranowało taksówkę.

Po niespełna dwóch godzinach armia i policja poinformowały, że wszystkie konie, które uciekły zostały już złapane, choć nie sprecyzowano, ile ich było. Na nagraniach widać było dwa, ale jeden ze świadków cytowanych przez BBC mówił o trzech. Konie zostały schwytane na terenie City lub Docklands, około 7 km na wschód od miejsca ucieczki.

Wszystkie konie zostały już schwytane i wróciły do bazy. Pewna liczba żołnierzy i koni doznała obrażeń. Otrzymują oni odpowiednią pomoc medyczną - oświadczył rzecznik armii. Pogotowie ratunkowe poinformowało natomiast, że jego pracownicy dokonywali interwencji w związku z obrażeniami na skutek spotkania z końmi w trzech różnych miejscach na terenie Londynu, a czterem osobom udzielono pomocy.