Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski propagandysta "rozkręcił się" na antenie. Nie reagował na uwagi gości...

27 maja 2024, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Sołowiow
Władimir Sołowiow/Wikimedia Commons
Rosyjski propagandysta Władimir Sołowiow w swoim programie na antenie państwowej rosyjskiej telewizji "najwyraźniej zrezygnował z pomysłu militarnego pokonania Ukrainy". Po raz kolejny sięgnął po groźby użycia przez Rosję broni nuklearnej - informuje kanał Russian Media Monitor, który udostępnia fragmenty rosyjskich programów propagandowych w serwisie YouTube. 

Sołowiow stwierdził, że "wojna nuklearna jest nieunikniona tak czy inaczej". - Porównajmy, czyja broń strategiczna jest większa! - pokrzykiwał, ale spotkał się z powątpiewaniem nawet wśród zaproszonych gości. 

Prodziekan ds. polityki światowej na Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym Andriej Sidorow, który również pojawił się w programie, uśmiechnął się nerwowo, słysząc komentarze Sołowiowa. 

Inni goście zauważyli, że nie ma możliwości, by Rosja użyła broni jądrowej, bo to "sprzeczne z doktryną wojskową", która zakłada, że broń nuklearna może być użyta tylko w przypadku bezpośredniego ataku na Federację Rosyjską. A - jak podkreślali - wojska NATO nie prowadzą działań wojennych w Ukrainie. 

Ale gospodarz programu kontynuował: - Powinniśmy to po prostu zaakceptować. Jedyną obietnicą, jaką dotrzymuje życie, jest obietnica śmierci. Człowiek wygrywa, gdy przestaje bać się śmierci - perorował. Próbował też uciąć dyskusje: - Oni ciągle rzucają wyzwanie, my zakładamy, że jesteśmy słabi - mówił. 

Coraz bardziej zaciekłe komentarze Sołowiowa uciął wtedy Sidorow. - Nie powinniśmy eskalować, jak proponujesz - powiedział.

Komentarze Sołowjowa pojawiły się zaledwie kilka tygodni po tym, jak wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow ostrzegł, że choć polityka Kremla w zakresie wojny nuklearnej nie uległa zmianie, sytuacja jest "stale analizowana".

Kreml nie skomentował wypowiedzi propagandysty w państwowej telewizji. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj