Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeczeńcy trafili pod Charków. Mają strzelać do dezerterów

9 czerwca 2024, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjscy żołnierze
Rosyjscy żołnierze/Shutterstock
Rosyjska armia przerzuca dodatkowe siły na granicę z Ukrainą w rejonie Charkowa. M.in. trafiły tam już czeczeńskie oddziały "zaporowe". 

Powołując się na doniesienia ze źródeł zarówno rosyjskich, jak i ukraińskich, ISW pisze, że na front kierowane są nowe oddziały rosyjskie o nieustalonej liczebności.

Czeczeńskie oddziały zaporowe pod Charkowem

M.in. w okolice obwodu charkowskiego miały być pod koniec maja przerzucone siły czeczeńskiego batalionu specnazu Achmat. Dowódca tych struktur Apti Ałaudinow twierdził w wywiadzie dla telewizji rosyjskiej, że na kierunku charkowskim operuje oddział Kasztan.

Według rzecznika ukraińskiego Zgrupowania Chortyca Nazara Wołoszyna oddziały czeczeńskie mogły zostać tam przeniesione w celach "dyscyplinarnych", czyli jako tak zwane oddziały zaporowe do strzelania do żołnierzy uciekających z pola bitwy.

Rosjanie przerzucają siły z innych kierunków

Wołoszyn informował również, że Rosjanie zwiększają zgrupowanie przy granicy przez transfer oddziałów z innych odcinków frontu, w tym – z okupowanego obwodu chersońskiego. Chodzić ma o nieokreślone oddziały wojsk powietrznodesantowych z Korpusów Armijnych - 11. i 44. (Leningradzki Okręg Wojskowy).

Ukraiński portal Sprotyw (podlegający resortowi obrony) poinformował z kolei o przerzucie jednostek i operatorów dronów z kierunku chersońskiego na charkowski.

Nie wiadomo, czy Rosjanie chcą skierować te siły do walki

ISW przypomina, że gdy zaczynały się operacje ofensywne w tym regionie 10 maja, liczba rosyjskich sił przy granicy z Ukrainą w obwodzie charkowskim oceniana była na ok. 35 tys. Według strony ukraińskiej Rosjanie zamierzali zwiększyć liczebność tego zgrupowania (Północ) do 50-70 tys.

Jak zaznaczają analitycy, nie jest jasne, czy siły są zwiększane w celu bezpośredniego skierowania do walki czy do planowanego powiększenia liczebności zgrupowania. Jedno ze źródeł rosyjskich 6 czerwca podawało, że do ataków w obwodzie charkowskim Rosjanie zaangażowali ok. 15 tys. żołnierzy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj